Polska - Rumunia. "Lewy", to już Lato! Cionek skała, a na...

    Polska - Rumunia. "Lewy", to już Lato! Cionek skała, a na trybunach gaz pieprzowy

    Zdjęcie autora materiału
    Tomasz Biliński

    Aktualizacja:

    Polska

    Polska pokonała Rumunię i już chyba tylko kataklizm mógłby sprawić, że nie zagra na mundialu w Rosji.
    1/14
    przejdź do galerii

    Polska pokonała Rumunię i już chyba tylko kataklizm mógłby sprawić, że nie zagra na mundialu w Rosji. ©Bartek Syta/Polska Press

    Gdy kabaret OT.TO zaczął śpiewać "To już lato", Robert Lewandowski miał siedem lat, więc pewnie ją słyszał. Dziś może ją nucić, bo w meczu eliminacji mistrzostw świata 2018 z Rumunią przeskoczył Grzegorza Latę w klasyfikacji najlepszych strzelców reprezentacji Polski. Po jego trzech golach Biało-Czerwoni wygrali 3:1. W meczu, w którym m.in. na boisku z bardzo dobrej strony pokazał się Thiago Cionek, a na trybunach ochrona musiała użyć gazu pieprzowego.
    Dośrodkowania z gry niewiele nam dają. Oprócz karnego
    Kamil Grosicki próbował najczęściej, zaraz za nim Jakub Błaszczykowski i Artur Jędrzejczyk. Wrzutki były jednak kiepskie. Albo źle i niecelnie, albo idealnie, ale wtedy... w polu karnym nie było nikogo z Polaków. Dośrodkowanie, po którym Polacy mieli pierwszy rzut karny też nie było udane. Rzutu rożnego, po którym "Lewy" zdobył drugą bramkę nie bierzemy tutaj pod uwagę.


    Lewandowski lepszy niż Lato
    Napastnik Bayernu Monachium dla reprezentacji Polski zdobył już 46 bramek (w 87 meczach). W spotkaniu z Rumunią wyprzedził Grzegorza Latę - 45 goli w 100 występach. Niemal pewne jest, że do końca eliminacji dogoni lidera klasyfikacji Włodzimierza Lubańskiego - 48 bramek. Przy okazji Lewandowski zrównał się z Cristiano Ronaldo w klasyfikacji strzelców kwalifikacji do rosyjskiego mundialu - po 11 bramek.

    Brak Glika niewidoczny. Chyba że w ofensywie
    Gdy Kamil Glik otrzymał żółtą kartkę z Czarnogórą, przez myśl przemknęła obawa, co to będzie w starciu z Rumunami. Szybko zniknęła, bo Thiago Cionek już w Podgoricy pokazał, że pasuje do układanki Adama Nawałki. W Warszawie potwierdził to w całym meczu. Nie jest i nie będzie to piłkarz warty grube miliony euro, ale obrońca Palermo bardzo pozytywnie zaskoczył swoją grą. Odbierał, zastawiał, wygrywał górne piłki. Klasa. Zabrakło tylko zagrożenie w ofensywie. No ale od Glika w czymś musi być gorszy.

    Odpalili race i opuścili trybuny
    Lewandowski mówił przed meczem, że sobotnie spotkanie będzie równie trudne jak to w Bukareszcie, ale z tą różnicą, że u nas będzie spokojnie na trybunach. Nie było. Była za to raca, za którą - o dziwo - grupa stewardów wyprowadziła kibiców, którzy odpalili ją po golu na 1:0. Mogli chociaż poczekać do drugiej połowy...

    Rumuni spryskani gazem pieprzowym
    W drugiej połowie ostro zrobiło się w sektorze rumuńskich kibiców i wokół niego. Między gośćmi huknęła petarda. Kilka osób z ich sektora, a także polskich z sektora obok zachęcali się wzajemnie do przekroczenia dzielącej ich granicy. Ochrona użyła gazu pieprzowego, by odsunąć nieco Rumunów. Gorąca atmosfera błyskawicznie została ostudzona.

    #TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU


    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nabojka z Rumunii

      Max (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Te chłopaki to chyba od Sandu Ciorby.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cionek tak ,Pazdan nie.

      Marian (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      W dzisiejszej piłce obrońca -także stoper-musi brać udział w ataku pozycyjnym ,a nie stać 5 m. z tyłu.Czas takich Pazdanów już dawno minął ( przez jego brak techniki i słaba gra głową) musimy grać...rozwiń całość

      W dzisiejszej piłce obrońca -także stoper-musi brać udział w ataku pozycyjnym ,a nie stać 5 m. z tyłu.Czas takich Pazdanów już dawno minął ( przez jego brak techniki i słaba gra głową) musimy grać DWOMA pomocnikami defensywnymi).Na razie klasą jest GLIK i obok Glika ja bym postawił na Lewczuka , lub Kamińskiegozwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Race, gaz, petarda

      Gorąca atmosfera (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Trybuny bez gazu, to jak zupa bez pieprzu.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Skała za dużo stała.

      Kibic (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Faktycznie Cionek to skała bo mało ruchliwy a i z Pazdanem współpraca nie wyszła.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Punkt widzenia

      taka jest prawda (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Gdyby to się wydarzyło na meczu ligowym, to opis tego zdarzenia byłby całkiem inny, ale co zrobić taką mamy prasę.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      gaz

      kibic (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      Szkoda, że nikt nie wspomina o tym, że po drugiej stronie, wśród polskich kibiców też użyto gazu pieprzowego. Innymi słowy - polscy kibice też nie są święci


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Normalka

      Młody zawsze zdziwiony (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

      Bo kibic nie ma być święty!

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Najnowsze tweety

      Gry On Line - Zagraj Reklama