Liga Mistrzów: Porażki Napoli i Borussii, remis Monako

    Liga Mistrzów: Porażki Napoli i Borussii, remis Monako

    LEM

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Borussia przegrała na wyjeździe z Tottenhamem 1:3.

    Borussia przegrała na wyjeździe z Tottenhamem 1:3. ©Szymon Starnawski

    W środowych meczach Ligi Mistrzów nie brakowało emocji i pięknych goli. Drużyny, w których grają reprezentanci Polski jednak nie będą dobrze wspominać tego wieczoru. Borussia Dortmund z Łukaszem Piszczkiem przegrała na Wembley z Tottenhamem 1:3, a Napoli, którego barw bronili Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik uległo w Charkowie Szachtarowi Donieck 1:2. Milik zdobył z karnego kontaktową bramkę, ale na więcej Napoli nie już było stać.
    Borussia przegrała na wyjeździe z Tottenhamem 1:3.

    Borussia przegrała na wyjeździe z Tottenhamem 1:3. ©Szymon Starnawski

    Dzięki transmisji w TVP1 bez opłat można było zobaczyć pojedynek obrońców tytułu Realu Madryt z Apoelem Nikozja. Gwiazda „Królewskich” Cristiano Ronaldo, który za odepchnięcie sędziego De Burgosa Bengoetxei podczas Super-pucharu z Barceloną odbywa karę zawieszenia (jeszcze jeden mecz z Sociedad), może jednak czarować grą w Champions League. I pokazał, że czuje głód piłki. W 13 minucie strzelił z ostrego kąta pierwszego gola w spotkaniu.
    Real kontrolował wydarzenia na boisku i widać było, że jest tylko kwestią czasu kiedy zdobęcie kolejne bramki. Ronaldo nie zawiódł mógł ustrzelić hat-tricka, ale arbiter nie uznał, wydawałoby się prawidłowo zdobytego przez niego gola, na początku drugiej odsłony. Portugalczyk się tym nie załamał i podwyższył prowadzenie z karnego. Wynik ustalił Sergio Ramos.

    Zobacz też: Paryż świętował przyznanie organizacji igrzysk w 2024 roku


    Mecz Tottenhamu z Borussią Dortmund uchodził za najważniejszy w kontekście walki o drugie miejsce w grupie H. „Koguty” rozpoczęły znakomicie. Już w 4 min po kontrataku bombą w okienko popisał się Koreańczyk Heung-Min Son. Borussia potrafiła wyrównać po akcji z udziałem m.in. Łukasza Piszczka. Jeszcze piękniejszą bramkę niż Son zdobył nowy nabytek Borussii, który z lewej nogi huknął idealnie pod poprzeczkę. Radość trwała tylko cztery minuty. Harry Kane wyprowadził Tottenham na prowadzenie, a potem zdobył jeszcze gola na 3:1.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Najnowsze tweety