Duże pieniądze lubią ciszę, czyli jak się robi topowe...

    Duże pieniądze lubią ciszę, czyli jak się robi topowe transfery po polsku

    Karol Maćkowiak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Tomasz Magdziarz (z lewej) i Szymon Pacanowski (drugi od prawej) przeprowadzili największy polski transfer, sprzedając Jana Bednarka

    Tomasz Magdziarz (z lewej) i Szymon Pacanowski (drugi od prawej) przeprowadzili największy polski transfer, sprzedając Jana Bednarka ©archiwum fabryka futbolu

    Bednarek, Linetty, Kownacki - młodzi piłkarze ostatnio opuścili kraj, dając zarobić Lechowi miliony. Jak długo Anglicy oglądali Bednarka? Jak wygląda polski rynek i dlaczego coraz więcej obcokrajowców?
    Tomasz Magdziarz (z lewej) i Szymon Pacanowski (drugi od prawej) przeprowadzili największy polski transfer, sprzedając Jana Bednarka

    Tomasz Magdziarz (z lewej) i Szymon Pacanowski (drugi od prawej) przeprowadzili największy polski transfer, sprzedając Jana Bednarka ©archiwum fabryka futbolu

    Okienko transferowe już zamknięte, następne zostanie otwarte dopiero 1 stycznia. To jednak nie oznacza, że menedżerowie mają wakacje - pracują w spokoju już nad kolejnymi transferami, bo duże pieniądze lubią ciszę.

    Menedżer, czyli człowiek od wszystkiego
    Dla wielu kibiców menedżer piłkarski to elegancko ubrany facet, jeżdżący dobrym samochodem, raz po raz spotykający się z piłkarzami i prezesami klubów, dzięki czemu zarabia krocie. Proza życia często przynosi jednak coś zupełnie innego.

    - Moja mama czasem żartuje, że trudniej do mnie się dodzwonić niż do prezydenta. Telefon cały czas musi być pod prądem - żartuje Tomasz Magdziarz, menedżer z poznańskiej agencji Fabryka Futbolu.

    Czasy, gdy menedżer pośredniczył w imieniu zawodnika w rozmowach z klubem i podpisaniu umowy, a później urywał kontakt na kilka miesięcy, odeszły w niepamięć. Teraz trzeba dbać nie tylko o znalezienie właściwego miejsca do grania w piłkę dla swojego klienta, ale też o wiele kwestii pobocznych, które okazują się równie ważne: opiekę medyczną, dietetyka, trenerów personalnych, wynajem mieszkania itd.

    Menedżer musi mieć kompleksową wiedzę na temat zawodnika, pozostawać z nim i jego otoczeniem w stałym kontakcie - a to wszystko zabiera czas. Tyle, że jak pokazuje życie, może przynieść wymierne korzyści. Przykładowo Bartosz Bereszyński od początku swojej kariery w Lechu Poznań był napastnikiem, a to właśnie Tomasz Magdziarz, obserwując go w Warcie Poznań i znając jego zalety, zalecił mu zmianę pozycji na prawą obronę. Efekt? Transfer najpierw do Legii Warszawa, później Sampdorii Genua, a także awans do reprezentacji Polski.

    To nie cały artykuł - całość przeczytacie w naszym serwisie PLUS



    Zobacz też:
    Podczas ostatniego okna transferowego Marcin Robak przeniósł się z Lecha Poznań do Śląska Wrocław. Napastnik dobrze czuje się w ekipie z Dolnego Śląska, w obecnym sezonie strzelił już sześć goli w lidze. - To jest satysfakcja, cieszę się, że zdobywa bramki. Przygotowaliśmy go tak, jak innych zawodników, mieliśmy do niego pełen szacunek. Życzę mu korony króla strzelców, a Lechowi mistrzostwa - powiedział Nenad Bjelica, trener Lecha.


    źródło: x-news



    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Najnowsze tweety