Sport
    FK Haugesund - Lech Poznań 3:2. Lech był już w piekle, lecz...

    FK Haugesund - Lech Poznań 3:2. Lech był już w piekle, lecz trafił do czyśćca. Awans nadal możliwy

    RED

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Radosław Majewski

    Radosław Majewski ©Grzegorz Dembiński

    Lech Poznań przegrał na wyjeździe z FK Haugesund 2:3 (0:1) i tylko dzięki ambitnej walce do końca nie zamknął sobie drogi do III rundy el. Ligi Europy.
    Radosław Majewski

    Radosław Majewski ©Grzegorz Dembiński

    Jeszcze przed meczem z Norwegami trener Nenad Bjelica nie ukrywał, że I rundę eliminacji Ligi Europy traktuje jako element przygotowań do sezonu. Miał rację, bo lechici bez problemu rozprawili się z Macedończykami z FK Pelister w dwumeczu aż 7:0. Poważne granie miało rozpocząć się od spotkania z Norwegami, którzy również 7:0 wygrali swój dwumecz w poprzedniej rundzie. Sztab szkoleniowy poznaniaków zakładał, że szczyt formy dopiero ma nadejść w najbliższym czasie.


    - W tym momencie jesteśmy w dobrej dyspozycji, natomiast za dwa tygodnie możemy być w wysokiej. Zagraliśmy dwa mecze o stawkę, do tego dwa sparingi. Wszystko, co chcieliśmy zrobić nam się udało - mówił Nenad Bjelica, trener Lecha Poznań.

    Przed spotkaniem z FK Haugesund do Ligi Europy zgłoszono m. in. Christiana Gytkjaera i Denissa Rakelsa. Duńczyk od pierwszych minut otrzymał szansę gry i od razu miał spotkać się na boisku z bratem. Od początku roku w FK Haugesund występuje bowiem Frederik Gytkjaer. Spotkanie z Kolejorzem rozpoczął jednak na ławce rezerwowych. Co ciekawe dla Christiana Gytkjaera podróż do Norwegii była sentymentalna także dlatego, że w latach 2013-16 zagrał w barwach Haugesund aż 91 meczów, w których zdobył 44 bramki.

    Już pierwsze minuty pokazały, że Norwegowie to przynajmniej jedna piłkarska półka wyżej niż Macedończycy. Haugesund rozpoczęło mecz agresywnie i w 5. min. mogło prowadzić 1:0, jednak zespołowa akcja została zakończona strzałem wprost w Matusa Putnockiego. Gospodarze przede wszystkim cechowali się walecznością, bardzo dobrą motoryką i nic dziwnego, że w pierwszym kwadransie to oni osiągnęli zauważalną przewagę. W pierwszej części gry najbardziej aktywni wśród lechitów byli Maciej Makuszewski i Abdul Tetteh, lecz wyraźnie brakowało im nieco wsparcia ze strony kolegów.

    W 24. min. gospodarze potwierdzili swoją dobrą formę. Z ostrego kąta nie do obrony uderzył Abdi, piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki, a zaskoczony Matus Putnocky niewiele mógł zrobić. Lech grał nerwowo, bez pomysłu, często faulował i widoczne było, że ustępuje rywalom pod względem motorycznym. Norwegowie w każdej akcji udowadniali, że wierzą w awans do kolejnej rundy, grali bez pardonu, z pazurem, czyli byli przeciwieństwem podopiecznych Nenada Bjelicy. Na przerwę piłkarze Haugesund schodzili z zasłużonym prowadzeniem, które wywalczyli sobie ciężką pracą. A mogli prowadzić wyżej, lecz Stolas z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę.

    Po przerwie lechici nieco się ożywili i częściej próbowali grać z pierwszej piłki. Już w 50 min. po dośrodkowaniu z prawej strony szczęścia próbował Lasse Nielsen, lecz dosłownie z kilku metrów strzelił obok bramki. Wyśmienitą okazję w 69. min. zmarnował Majewski, który z bliska nie potrafił pokonać norweskiego golkipera. Co gorsza, w trzy minuty lechici stracili dwie bramki i w 74. min. było już 3:0 po fatalnych błędach stoperów i przytomnym zachowaniu Hajradinovicia i Ibrahima. Lech wtedy poczuł, że awans do kolejnej rundy się oddala. Lechici szybko odpowiedzieli bramką strzeloną głową przez Majewskiego.

    Końcówka meczu pokazała, że Norwegowie podstawieni pod ścianą, również się gubią. W 90. min. Darko Jevtić wykorzystał rzut karny i był to najważniejszy moment meczu.Mimo tego, że przez większość meczu podopieczni Bjelicy byli ospali, bez życia to wciąż mają szanse na awans. Tyle, że w rewanżu muszą być inną drużyną - taką jak Norwegowie w pierwszej połowie czwartkowego spotkania.

    FK Haugesund 3 (1)
    Lech Poznań 2 (0)
    Bramki: 24. Abdi, 71.Hajradinović, 74. Ibrahim - 75. Majewski, 90. Jevtić (karny)
    FK Haugesund: Bratveit - Haraldseid, Knudsen, Skjerve, StolasI - KissI, Leite - Tronstad, HajradinovićI (79.F.Gytkjaer), Abdi (72.Andreassen) - Ibrahim (82.Huseklepp).Trener: Eirik Horneland.

    Lech: Putnocky - GumnyI, Trałka, L. Nielsen, Kostewycz - Gajos (84. Radut), TettehI, MajewskiI -Makuszewski (79. Barkroth), Jevtić - Gytkjaer (79. Rakels).Trener: Nenad Bjelica.

    Sędziował: Alain Bieri (Szwajcaria).Widzów: 6 000

    Info z Polski





    Czytaj także

      Komentarze (11)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ha,ha

      jo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Hej za rok ........może się uda. Pa Kolejorz.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rutki won z Poznania

      Fr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Rutki won z Poznania , od kiedy jesteście za sterami Lecha to ta drużyna idzie w dol . Mydlicie oczy kibicom , o obietnicami bez pokrycia . Dla was tylko dochód sie liczy - aby jak najwiecej...rozwiń całość

      Rutki won z Poznania , od kiedy jesteście za sterami Lecha to ta drużyna idzie w dol . Mydlicie oczy kibicom , o obietnicami bez pokrycia . Dla was tylko dochód sie liczy - aby jak najwiecej wyciagnac z kluby . Odawac kase za tegoroczne transfery i koniec z kupowaniem szrot europejskiego
      Poprosty mam was dosc - Won z Poznania zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Braki

      Kazik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      W sumie fura szczęścia, że nie zakończyło się klęską. Ogromne braki zaangażowania. Akcje Norwegów przy bramce nr 1 a zwłaszcza przy golu nr 3 można było przerwać przynajmniej z 5 razy.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tego się bałem.

      Kibic (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Żebym ja z kolegą przy zamkniętej flaszce czekał na gola Lecha do 75 minuty aby wypić to jest Granda! Znów trenerowi nie udało się przygotować motoryki i stworzyć drużyny tylko ekipę.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Shuaibu Lalle Ibrahim

      podro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Jeden Ibrahim w Haugesund miał więcej determinacji i zaangażowania w mecz niż nasza cała drużyna. To co wyprawiał atakując naszych obrońców i pomocników, to był kosmos.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      przecież Norwegia

      małpa w czerwonym (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      to piłkarska potęga - chyba w pierwszej dziesiąte na liście FIFA. A nasza zbieranina - ważne, że znowu ktoś się na sprzedaży piłkarzy obłowił, bo o to chodzi w piłce, a nie o durnych kiboli.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Fatalna gra!

      jaaji (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Po 3. bramce Norwegów nie oglądałem dalej. Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek zachował się podobnie. Zacząłem przeklinać, wyzywać i natychmiast otrzeźwiałem - nie będę sobie niszczył nerwów...rozwiń całość

      Po 3. bramce Norwegów nie oglądałem dalej. Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek zachował się podobnie. Zacząłem przeklinać, wyzywać i natychmiast otrzeźwiałem - nie będę sobie niszczył nerwów dla takiego Lecha. Obejrzałem sobie coś innego, a po pół godzinie sprawdziłem wynik - i tu mała radość, bo 2-3 to kosmos w porównaniu do 0-3. Przypomnę tylko, że Lech w pucharach już kiedyś 2-3 odrobił...
      Co do meczu (do stanu 3-0): gra fatalna, brak zrozumienia, proste straty. Każdą stykową piłkę lechici w zasadzie przegrywali. Zaangażowanie również szwankowało. Obrona to jakieś totalne nieporozumienie. W drugiej połowie jedną z dwóch setek trzeba było wykorzystać. Kibicuję Lechowi ponad 40 lat. Stary już jestem i o zdrowie i nerwy trzeba dbać, dlatego na rewanż chyba się nie wybiorę. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Komu tu kibicować???

      Zawszewierny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

      Zbieranina nie dała rady?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gdzie jest Robak

      fre (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 7

      To jest sabotaz ze nie gra Robak wewnetrzna wojna Bjelicy to nie jest dla dobra klubu

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Handel wychodzi bokiem

      Pelagia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

      A miało być tak dobrze. Kogo tu jeszcz sprzedać?

      Lotto Ekstraklasa

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      1 Górnik Zabrze Live 10 19 5 4 1 22-14
      2 Zagłębie Lubin Live 10 19 5 4 1 15-7
      3 Lech Poznań Live 10 18 5 3 2 15-6
      4 Jagiellonia Białystok Live 10 18 5 3 2 14-12
      5 Śląsk Wrocław Live 10 16 4 4 2 14-12
      6 Legia Warszawa Live 10 16 5 1 4 12-10
      7 Wisła Kraków Live 10 16 5 1 4 13-14
      8 Korona Kielce Live 10 14 4 2 4 12-12
      9 Sandecja Nowy Sącz Live 10 14 4 2 4 9-9
      10 Arka Gdynia Live 10 14 3 5 2 9-10
      11 Wisła Płock Live 10 14 4 2 4 11-13
      12 Lechia Gdańsk Live 10 10 2 4 4 14-15
      13 Pogoń Szczecin Live 10 8 2 2 6 9-14
      14 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 10 8 2 2 6 8-13
      15 Piast Gliwice Live 10 8 2 2 6 9-17
      16 Cracovia Live 10 6 1 3 6 11-19

      Wyniki

      Herb godpodarza Herb gościa
      Brak danych
      Więcej

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama