Polska - Rumunia. Pogrzebać nadzieje rywali na awans do...

    Polska - Rumunia. Pogrzebać nadzieje rywali na awans do mistrzostw świata

    Zdjęcie autora materiału
    Tomasz Dębek

    Aktualizacja:

    Polska

    Lewandowski w Bukareszcie strzelił Rumunom dwa gole

    Lewandowski w Bukareszcie strzelił Rumunom dwa gole ©Bartek Syta

    W sobotę na PGE Narodowym kadra Adama Nawałki podejmie Rumunię w eliminacjach mundialu 2018. Dla Rumunów to spotkanie ostatniej szansy. Natomiast Biało-Czerwoni pewnie prowadzą w tabeli grupy E i są bardzo blisko awansu.
    Lewandowski w Bukareszcie strzelił Rumunom dwa gole

    Lewandowski w Bukareszcie strzelił Rumunom dwa gole ©Bartek Syta

    WYGRAJ BILETY NA EURO U-21 2017!
    Weź udział w konkursie »



    Pewne 3:0 po bramce Kamila Grosickiego na początku spotkania oraz dwóch Roberta Lewandowskiego w końcówce. Niemal perfekcyjna gra w obronie i dobra w ofensywie. Gorąca atmosfera na trybunach i skandal po tym, jak rzucona na murawę petarda wybuchła blisko „Lewego”, ogłuszając kapitana Biało-Czerwonych. Tak było w listopadzie w Bukareszcie. W sobotę na PGE Narodowym Rumuni będą chcieli zrewanżować się za bolesną porażkę na własnym terenie.

    - To było trudne spotkanie. Przeciwnicy grali bardzo agresywnie, ale przeciwstawiliśmy się temu. Mam nadzieję, że tak samo poradzimy sobie w sobotę. Bo najbliższy mecz może wyglądać podobnie - przyznaje Karol Linetty, który w Bukareszcie zagrał przez 70 minut.

    - Rumuni będą się bali otworzyć tak jak w pierwszym meczu. Dlatego bardzo ważny będzie atak pozycyjny. Musimy zagrać mądrze. Nie możemy się podpalać i wdawać w wymianę ciosów. Trzeba uważać, bo rywale nie mają nic do stracenia. Nie możemy nawet pozwolić im uwierzyć, że cokolwiek zdziałają - dodaje Lewandowski.

    Kadra Nawałki w pięciu meczach straciła tylko dwa punkty (remis w Kazachstanie) i na półmetku eliminacji pewnie prowadzi w tabeli. Drużyny Czarnogóry i Danii tracą do nas po sześć punktów, Rumuni - siedem. Kolejne zwycięstwo mocno zbliży Biało-Czerwonych do rosyjskiego turnieju.

    - Jeśli wygramy, wjedziemy na autostradę do awansu. Będziemy mogli się rozpędzić i nic nas nie zatrzyma. Nie jest jednak dobrze myśleć teraz o tym, co się wydarzy. Najpierw musimy wygrać - uważa „Lewy”.

    Jeśli Rumuni marzą o grze na przyszłorocznym mundialu, sobotnie spotkanie jest meczem ostatniej szansy. W przypadku porażki oraz zwycięstw Czarnogóry (z Armenią) i Danii (w Kazachstanie), na cztery kolejki będą tracić do drugiego miejsca mogącego dać baraż cztery punkty. Do bezpośredniego awansu - dziesięć.

    - W meczu z Polską interesują nas tylko trzy punkty. O reszcie będziemy mówić po jego zakończeniu - ucina selekcjoner naszych najbliższych rywali Christoph Daum. Rumuńskie media sugerują, że jego czas w reprezentacji się kończy. Niedawno trener miał propozycje m.in. z Arabii Saudyjskiej. - Czy po moim odejściu piłkarze staną się lepsi? Nie. Prowadzenie kadry jest procesem, który wymaga odrobiny cierpliwości - przekonuje Niemiec.

    - To dla nas niezwykle ważny mecz. Nie możemy pozwolić sobie na błędy. Jeden punkt to absolutne minimum, bez którego nasze szanse na awans drastycznie spadną - dodał rumuński defensor Florin Gardos.

    Sytuację Rumunów pogarszają problemy kadrowe. Powołania nie dostał ich najlepszy strzelec w eliminacjach (dwa gole) Adrian Popa. Po zimowym transferze ze Steauy do Reading 28-letni skrzydłowy głównie siedzi na ławce - w tym roku spędził na boisku 276 minut.

    Na zgrupowaniu kontuzji doznał z kolei filar obrony i kapitan drużyny, Dragos Grigore. Jego występ przeciwko Polsce i w towarzyskim meczu z Chile (trzy dni później w Cluj) jest wykluczony. W piątek rano 30-latek nie przyleci z kolegami do Polski. Pod znakiem zapytania stoi natomiast występ Denisa Alibeca. Napastnik Steauy w środę poczuł ból w pachwinie i trenuje indywidualnie.

    W obozie Biało-Czerwonych wszyscy są zdrowi i gotowi do gry. Selekcjoner będzie sobie jednak musiał poradzić bez Kamila Glika, który przeciwko Czarnogórze dostał trzecią żółtą kartkę w eliminacjach. Niemal dokładnie dwa lata temu Nawałka był w podobnej sytuacji. Glik nie mógł zagrać w spotkaniu z Gruzją, a obok Michała Pazdana wystąpił Łukasz Szukała. Tym razem Nawałka będzie musiał postawić na kogoś innego, stoper Osmanlisporu zagrał w tym sezonie zaledwie w pięciu spotkaniach i selekcjoner przestał go powoływać do kadry.

    Ostoję AS Monaco zastąpi najprawdopodobniej ktoś z trójki Thiago Cionek, Igor Lewczuk, Marcin Kamiński. Pierwszy jest ulubieńcem Nawałki, w tych eliminacjach zagrał całe mecze z Danią oraz Armenią, a później sparing ze Słowenią. Dostał też szansę na Euro 2016 z Ukrainą. Drugi dobrze rozumie się z Pazdanem, grali razem w Legii Warszawa. Najmniejsze szanse na występ ma „Kamyk”, który powrócił do kadry po ponad trzech latach nieobecności. Ostatni mecz rozegrał w debiucie Nawałki ze Słowacją (0:2).

    - Mogę być jednym z rozwiązań na nieobecność Kamila. To nie jest pierwszy przypadek, gdy nieobecność jednego gracza oznacza szansę dla drugiego. Pewnie, że chciałbym zagrać. Jak każdy, kto przyjechał na zgrupowanie. Wszyscy pracujemy na treningach, by selekcjoner miał kłopot bogactwa. Ale tylko od niego zależy, na kogo postawi - mówi Kamiński.

    Kto znajdzie uznanie w oczach Nawałki i czy będzie to dobra decyzja? Przekonamy się w sobotę wieczorem.

    El. MŚ 2018 - grupa E:
    Sobota: Kazachstan - Dania (18, Polsat Sport News), Czarnogóra - Armenia (20.45, Polsat Sport Extra), Polska - Rumunia (20.45, Polsat, Polsat Sport).

    Obserwuj autora artykułu na Twitterze

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama