Tragedia w Wilczkowicach Dolnych. W pożarze zginęła babcia z...

    Tragedia w Wilczkowicach Dolnych. W pożarze zginęła babcia z malutkimi wnukami. Sprawę bada policja

    RED

    Echo Dnia Radomskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Radomskie

    Tragedia w Wilczkowicach Dolnych. W pożarze zginęła babcia z malutkimi wnukami. Sprawę bada policja
    1/19
    przejdź do galerii

    ©TVN 24

    Tragedia w Wilczkowicach Dolnych w gminie Magnuszew. W pożarze domku letniskowego zginęły trzy osoby: babcia z dwojgiem wnuków.


    - Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 3.34. W domku letniskowym znajdowały się trzy osoby: babcia wraz z wnuczkami. Z informacji jakie posiadamy wynika, że domek nie był używany całorocznie – mówi st. kpt. Paweł Kowalski, rzecznik prasowy komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kozienicach.

    CZYTAJ TEŻ: Śmiertelny pożar w Wilczkowicach Dolnych. W domku letniskowym zginęły trzy osoby: babcia z wnukami

    Do walki z ogniem skierowano pięć zastępów straży pożarnej: OSP Rozniszew, OSP Magnuszew, OSP Chmielew i JRG Kozienice. W trakcie gaszenia pożaru z domku wyniesiono butlę z gazem, która - jak informuje rzecznik - była wyniesiona w całości i jej wybuch można wykluczyć. W wyniku pożaru wszystkie trzy osoby poniosły śmierć na miejscu.

    Jak mówi Paweł Kowalski, zwłoki kobiety z jednym z chłopców znaleziono przed wejściem do budynku, a ciało drugiego z chłopców w środku. - Można domniemywać, że próbowała ratować dzieci - dodał rzecznik kozienickiej straży pożarnej.

    Jak mówiła nam mł. asp. Ilona Tarczyńska, oficer prasowy kozienickiej policji, ofiary to mieszkańcy Warszawy: 49-letnia kobieta oraz dwaj chłopcy w wieku trzech i pięciu lat.

    - Zakończyliśmy czynności w miejscu tego tragicznego zdarzenia. Szczegóły są wciąż ustalane, trwa dochodzenie. Wcześniej na miejsce zdarzenia skierowano psychologa, który udzielał pomocy bliskim ofiar - dodała Ilona Tarczyńska.

    Według starszego kapitana Karola Kierzkowskiego z komendy wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej, cytowanego na antenie TVN 24, strażacy byli na miejscu już po kilku minutach od momentu otrzymania zgłoszenia, ale ogień był zbyt silny, aby było możliwe uratowanie kogokolwiek. Domek letniskowy spłonął doszczętnie.

    Czekamy na Wasze zdjęcia z miejsca zdarzenia pod adresem: radom@echodnia.eu oraz przez faceboka - profil @Echo Dnia Radomskie

    Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Dochodzenie prowadzi kozienicka policja pod nadzorem prokuratury.

    Czytaj także

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama