Rosja: Alarm bombowy w Moskwie. Ewakuowano 20 tys. ludzi

    Rosja: Alarm bombowy w Moskwie. Ewakuowano 20 tys. ludzi

    Aleksandra Gersz (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Widok na Moskwę

    Widok na Moskwę ©Sputnik/EAST NEWS

    W Moskwie ewakuowano w środę ponad 20 tys. ludzi w ponad 30 obiektach publicznych: stacjach kolejowych, centrach handlowych i uniwersytetach. Najprawdopodobniej ktoś powiadomił telefonicznie o podłożonej w mieście bombie. Na razie jednak nigdzie nie znaleziono ładunków wybuchowych.
    Widok na Moskwę

    Widok na Moskwę ©Sputnik/EAST NEWS

    Jak podaje portal RT, ewakuacja objęła m.in. trzy główne dworce w stolicy Rosji: Leningradzki, Kazaiński i Kijowski, uczelnie, w tym: Moskiewski Uniwersytet Medyczny i Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych, a także kilkanaście centrów handlowych, w tym Wierchnije Torgowyje Riady, niedaleko Placu Czerwonego. Agencja Tass podaje, że ewakuowano ponad 10 tys. osób, chociaż RT mówi o 20 tys. ludzi.

    Rosyjskie media donoszą, że informacja o podłożonych w tych miejscach bombach pojawiła się praktycznie w tym samym momencie. Służby zostały poinformowane przez telefon. - To wygląda na terroryzm telefoniczny, ale mówimy jeszcze sprawdzić wiarygnodność tych donosów - powiedział agencji Tass przedstawiciel jednej z rosyjskich służb, dodając, że telefony nie ustały nawet po ogłoszonej ewakuacji.

    CZYTAJ TAKŻE: Zapad 2017. Przy granicy z Polską będzie ćwiczyć aż 100 tysięcy żołnierzy z Rosji i Białorusi?

    W zagrożone miejsca przybyła policja, a także oddziały antyterrorystów i psy tropiące. Każdy obiekt jest teraz dokładnie sprawdzany pod kątem ładunków wybuchowych. Agencja Interfax podkreśla, że na razie nigdzie nie stwierdzono zagrożenia. Nie ma także na razie informacji o większych zakłóceniach porządku publicznego.

    Agencja informacyjna RIA przypomina, że Rosja zmaga się z fałszywymi alarmami bombowymi od zeszłego tygodnia. We wtorek w 22 rosyjskich miastach ewakuowano ponad 45 tys. osób, a telefony prawdopodobnie pochodziły z Ukrainy - twierdzi RT. Zgodnie z rosyjskim prawem tzw. terroryzm telefoniczny jest karany pięcioma latami więzienia.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo