Kanada: Fort McMurray (Alberta) po przejściu żywiołu. Pożar...

    Kanada: Fort McMurray (Alberta) po przejściu żywiołu. Pożar zbliża się do Saskatchewan [ZDJĘCIA]

    Aleksandra Gersz (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    - To cud, że udało nam się bezpiecznie ewakuować wszystkich mieszkańców - powiedziała Notley, szefowa lokalnego rządu prowincji Alberta, podczas poniedziałkowej wizyty w Fort McMurray. Jak podaje BBC, z miasta i jego okolic zostało ewakuowanych 80 tys. ludzi - to mniej niż wcześniej podawane przez krajowe media 100 tys. Polityczka powiedziała dziennikarzom, że szpital i większość szkół są nietknięte, ale spalonych zostało 2 400 budynków spośród wszystkich 25 tys. domów w mieście. Ocalało więc 90 proc. wszystkich domów. W poniedziałek poseł David Yurdiga mówił z kolei BBC, że w Fort McMurray spalonych zostało 20 proc. budynków.

    Kanada | Pożary w Kanadzie | Pożar zagraża prowincji Saskatchewan

    Źródło: RUPTLY/x-news


    Rząd prowincji Alberta, w której olbrzymi ogień trawi lasy od ponad tygodnia, wprowadził stan wyjątkowy i obiecał mieszkańcom, którzy stracili domy w pożarze pomoc finansową w wysokości 100 mln kanadyjskich dolarów (77 mln dolarów amerykańskich). Władze Alberty zapowiedziały, że chcą w ciągu dwóch tygodni obmyślić plan powrotu wszystkich ewakuowanych, którzy koczują w szkołach i budynkach publicznych w innych miastach. Na razie jednak nie jest to jeszcze możliwe - w mieście nie ma gazu, prądu, a woda nie nadaje się do picia.

    ZOBACZ TEŻ | KANADA: POŻARY PUSTOSZĄ PROWINCJĘ ALBERTA. SPŁONĘŁO 20 PROC. DOMÓW W FORT MCMURRAY [ZDJĘCIA+VIDEO]


    W poniedziałek nastąpił przełom w walce z ogniem. Strażacy mieli łatwiejsze zadanie dzięki mżawce i wiatrom. Dzień wcześniej służby ratownicze podały, że trawiona ogniem jest przestrzeń wynosząca 1 610 km kw., czyli mniejsza niż szacowane wcześniej 1 800 km kw. Strażacy dramatycznie walczą z czasem, pożar zbliża się bowiem do sąsiedniej prowincji Saskatchewan. Jak podaje BBC, ogień znajduje się o 30-40 km od granicy Alberty. Miejscowe straże pożarne twierdzą, że ogień może zostać w pełni ugaszony nawet dopiero za kilka miesięcy. Ostatecznym końcem pożaru byłyby jednak tylko ulewne i długotrwałe opady deszczu, których jednak na razie nie przewidują meteorolodzy.

    Trwające pożary to najdroższa katastrofa naturalna w historii Kanady. Sam koszt ubezpieczeń przekroczył już 9 miliardów kanadyjskich dolarów (7 mld dolarów amerykańskich). Dodatkowo Fort McMurray jest centrum przemysłu petrochemicznego w kraju, a w mieście znajdują się trzecie pod względem wielkości na świecie złoża ropy naftowej. Ewakuowano pracowników koncernów naftowych, a nieczynna jest jedna trzecia fabryk. - Miasto, które przez lata tak bardzo przyczyniło się do rozwoju kanadyjskiej gospodarki potrzebuje naszej pomocy. Pomożemy Fort McMurray - napisał w piątek na Twitterze premier Kanady Justin Trudeau.

    Pożar w Kanadzie | Liceum w Lac la Biche schronieniem dla pogorzelców

    Źródło: DE RTL TV/x-news


    Ogień nie spowodował dotychczas śmierci cywilów czy tysięcy strażaków, którzy pracują w akcji ratunkowej. Podczas masowej ewakuacji ludzi z zagrożonego terenu w wypadku samochodowym zginęły jednak dwie osoby - dwoje nastoletnich kuzynów. Jak podaje BBC, jedna z ofiar, 15-letnia Emily Ryan, to córka miejscowego strażaka.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polski i angielski trudna jezyk

    Antoni Marewicz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Autorka Aleksandra Gersz pisze: "Poloityczki" albo "Ogień nie spowodował dotychczas śmierci cywilów czy tysięcy strażaków, którzy pracują w akcji ratunkowej"

    Skąd się to monstrum wzieło i jakie...rozwiń całość

    Autorka Aleksandra Gersz pisze: "Poloityczki" albo "Ogień nie spowodował dotychczas śmierci cywilów czy tysięcy strażaków, którzy pracują w akcji ratunkowej"

    Skąd się to monstrum wzieło i jakie ma plecy, że bez znajomości angielskiego i polskiego robi za dzienniarkę?

    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo