Igor zmarł, śledczy milczą

    Igor zmarł, śledczy milczą

    Łukasz Cieśla

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Igor zmarł, śledczy milczą
    Zmarły we wrocławskim komisariacie Igor Stachowiak to dla jednych agresywny narkoman, więc policjanci mieli prawo potraktować go „z buta”. Dla innych 25-latek to ofiara patologicznych działań władzy, co nieudolnie próbowano zatuszować.
    Igor zmarł, śledczy milczą
    Zobacz komentowany artykuł: Prokuratura: Policjanci znęcali się nad Igorem Stachowiakiem

    Fakty są takie, że w budynku policji zmarł człowiek. Choć skuto go kajdankami, to jeszcze potraktowano paralizatorem. I dopiero po roku, po ujawnieniu nagrania, w policji doszło do kilku dymisji i zwolnień z pracy. Fatalne jest to, że poznańska prokuratura, mająca wyjaśnić sprawę, swoją postawą tylko dolewa oliwy do ognia. Co prawda zarzuty, dość łagodne, w końcu postawiła, ale śledczy nie chcieli odpowiedzieć na żadne pytanie. A może nie mogli?

    Nieoficjalnie słychać, że politykę informacyjną kształtują przełożeni prokuratorów z Warszawy, którzy nie chcą zaszkodzić swoim - politycznym - zwierzchnikom. Efekt jest taki, że im dalej w las, tym niejasności i niedopowiedzeń przybywa.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama