Głos Kobiet: Samodzielność i odwaga to dwie siostry, które...

Głos Kobiet: Samodzielność i odwaga to dwie siostry, które mi towarzyszą

Magdalena Kosakowska, kobieta o wielu twarzach

Głos Wielkopolski

Głos Wielkopolski

Głos Kobiet: Samodzielność i odwaga to dwie siostry, które mi towarzyszą

©Archiwum autorki

Byłam radną w gminie Kórnik, prezesem agencji interaktywnej, założycielką marki Granma, teraz promuję Wolny Targ i piszę wiersze.
Głos Kobiet: Samodzielność i odwaga to dwie siostry, które mi towarzyszą

©Archiwum autorki

Parę lat temu zdałam sobie sprawę, że pochodzę z królewskiej rodziny Amazonek. W prostej linii, od prababek, to kobiety decydowały, zarządzały, ratowały z tarapatów, wychowywały i pobudzały do działania. Mężczyźni odgrywali w tym czasie zazwyczaj role heroiczne - toczyli powstania i wojny, uciekali z obozów, zdobywali trofea, zajęci byli „poważnymi sprawami”, realizowali swoje misje.

Setki trudnych i pięknych opowieści zasłyszanych mniej lub bardziej pokątnie, liczne przykłady codziennego małego bohaterstwa sprawiły, że rosłam w przeświadczeniu, że samo się nie zrobi, że prawie żadna praca nie hańbi, że samodzielność i odwaga to dwie siostry, które zawsze powinny mi towarzyszyć.
Czasem zastanawiam się, jaka byłabym bez tych Amazonek. Przychodzą mi do głowy alternatywne warianty mnie: Magda cicha i pokorna, zgadzająca się z silniejszymi. Magda umiejąca leżeć i pachnieć. Pogodzić się z danym życiem i trwać w niewygodnych pozach.

Kiedyś na imprezie życzliwy kolega powiedział mi, że faceci boją się silnych kobiet. Zapytałam siedzącego obok mężczyznę, czy to prawda. Odpowiedział, że on się nie boi. I tak, dzięki zadaniu prostego pytania, i otrzymaniu jeszcze prostszej odpowiedzi, od ponad pięciu lat tworzymy związek dwóch niebojaźliwych ludzi. Ja przy nim rosnę, on przy mnie. Realizujemy swoje potrzeby i otaczamy troską bliskich. Nosi mnie w różne strony, próbuję coraz to nowych wyzwań, trochę ratuję świat i przy okazji siebie. Staram się tworzyć otaczającą mnie rzeczywistość, pomagać innym. I co dla mnie bardzo ważne - inspirować moje córki, żeby weszły w życie z lekkim plecakiem potrzebnych cech, a nie ciężkim bagażem lęków. Moje życie bywa też trudne, czasem czuję bezsilność. Wtedy pojawiają się te moje amazońskie przodkinie, głaszczą po głowie i mówią: Wypłacz się, dziecko, wyżal się kobieto, nie masz lekko, nikt nie ma. Ale jedno masz życie i to, jakim będzie, zależy głównie od ciebie. Na mnie to działa. Ocieram łzy i idę dalej! Czasami też piszę.

Być (2016)
Próżnią
Sokiem brzozy
Pyłem na polnej drodze
Wilgotną sierścią
Smakiem malin
Marsjańskim strumieniem
Poczuciem bliskości
Plażą bez człowieka
Wiatrem himalajskim
Mysim legowiskiem

Jeszcze nie chcę



Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Gorący temat

Wideo