Sprawa Ziętary: Zagadkowa śmierć antyterrorysty

    Sprawa Ziętary: Zagadkowa śmierć antyterrorysty

    Krzysztof M. Kaźmierczak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    1978 rok - Roman K. w artykule na temat krajowego awansu ligowego sekcji judo GKS Olimpia Poznań

    1978 rok - Roman K. w artykule na temat krajowego awansu ligowego sekcji judo GKS Olimpia Poznań ©archiwum

    Zamieszany w porwanie dziennikarza Jarosława Ziętary ochroniarz Elektromisu - były mistrz Polski w judo i policjant - Roman K. ps. Kapela miał popełnić samobójstwo, strzelając sobie z prawej ręki w lewą skroń.
    1978 rok - Roman K. w artykule na temat krajowego awansu ligowego sekcji judo GKS Olimpia Poznań

    1978 rok - Roman K. w artykule na temat krajowego awansu ligowego sekcji judo GKS Olimpia Poznań ©archiwum

    Sobota, 22 października 1993 roku była 47. dniem pierwszego śledztwa w sprawie porwania dziennikarza Jarosława Ziętary. Tego dnia były mistrz Polski seniorów w judo, reprezentant naszego kraju na międzynarodowych zawodach, a zarazem były policyjny antyterrorysta, na koszulę w kratę założył pod lewym ramieniem operacyjną kaburę i wsunął do niej 16-strzałowy pistolet CZ 85. Następnie ukrył broń, zakładając sweter. Zanim około godz. 19.30 wyszedł z domu, rozmawiał z córką o planowanej szkolnej wycieczce. Na odchodnym poprosił żonę, by zostawiła dla niego kolację.

    Tego dnia nazywany „Kapelą” 37-letni Roman K., członek ochrony osobistej kierownictwa holdingu Elektromis, miał skontrolować strażników pilnujących firmowych obiektów i posiadłości. Objazd robił swoją prywatną, niedawno kupioną mazdą 626. W trakcie został telefonicznie zaproszony, by wpadł na imprezę do jednego z szefów. Widziano, że wypił tam jednego drinka, ale w jego krwi nie stwierdzono potem alkoholu.

    K. po wyjściu z imprezy pojechał sprawdzić ochronę głównej siedziby holdingu przy ul. Wołczyńskiej w Poznaniu. Dotarł tam koło godz. 23. Zachowywał się dziwnie. Według strażników wyglądał jakby był pijany, zasypiał w stojącym pod firmą samochodzie. W końcu odjechał.

    To, co wydarzyło się później, znane jest tylko z relacji byłej pielęgniarki Lidii D., która pracowała w firmie handlującej z Elektromisem. Kobieta twierdziła, że przyjaźniła się z K. Podczas pierwszego przesłuchania zeznała, że zadzwonił do niej ok. godz. 23.30 i zapytał, czy może ją odwiedzić. Był już wtedy w pobliżu bloku, gdzie mieszkała. Po wpuszczeniu go do środka, K. nie powiedział do niej ani słowa. Odłożył na półkę telefon komórkowy, rozrzucił po pokoju plik banknotów, po czym usiadł na skraju tapczanu, sięgnął ręką pod sweter po pistolet i na jej oczach strzelił sobie w prawą skroń.

    Lidia D. wezwała pogotowie dopiero o godz. 1 w nocy. Kiedy na miejsce dotarła karetka, Roman K. miał zabandażowaną głowę. Nie miał na sobie swetra. Kobieta nerwowo powtarzała, że nie widziała, co się stało, bo gdy padł strzał, robiła w kuchni herbatę. Później wypierała się tego, zapewniając, że widziała, jak były judoka do siebie strzela. Zmieniała też godzinę jego przyjazdu do niej.

    Mężczyznę przewieziono do szpitala MSW, ale nie można było go uratować. Jego przestrzelony mózg już nie funkcjonował. Zmarł nazajutrz. Wykonujący sekcję zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej stwierdzili, że popełnił samobójstwo. Dopiero wiele miesięcy później okaże się, że w ZMS byli wówczas... ochroniarze z Elektromisu. Tłumaczyli się, że przyszli sprawdzić, czy prawdą jest, że mówi się, że Roman miał postrzał w lewą część głowy. Zanim ciało opuściło szpital, w jego dokumentacji zapisano bowiem, że kierunek strzału nie wskazuje na targnięcie się na własne życie.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zietara

    Poznaniak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Gdyby nasze państwo i wymiar sprawiedliwości był wiarygodny i chroniło by we właściwy sposób świadków to już dawno spawa Zietary miała by finał ale prokuratorzy składają obietnice bez pokrycia...rozwiń całość

    Gdyby nasze państwo i wymiar sprawiedliwości był wiarygodny i chroniło by we właściwy sposób świadków to już dawno spawa Zietary miała by finał ale prokuratorzy składają obietnice bez pokrycia system prawa jest kiepski i jest jak jestzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie zostawiamy sladow zbrodni stara dewiza SBecji !

    falco (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10

    Przyszedl do niego seryjny samobojca zeby rozliczyc"Kapele" za Zientare.............

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ..............strzelając sobie z prawej ręki w lewą skroń...............

    ergonomia v.tania sensacja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 10

    Tylko idiota sądzi że samobójca pociąga spust pistoletu palcem wskazującym i strzela sobie w prawą skroń. O wiele łatwiej zrobić to naciskając spust kciukiem ale wtedy trzeba przyłożyć lufę do...rozwiń całość

    Tylko idiota sądzi że samobójca pociąga spust pistoletu palcem wskazującym i strzela sobie w prawą skroń. O wiele łatwiej zrobić to naciskając spust kciukiem ale wtedy trzeba przyłożyć lufę do lewej skroni. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ....

    Gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Spróbuj. Pokaż wszystkim idiotom jaki z Ciebie Geniusz, teorie wysnules rewelacyjna. Moze pora SKORZYSTAĆ

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Łatwiej????

    gn0me (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Dla mnie osobiście bardziej "naturalnym" sposobem jest pociągnąć za spust palcem wskazującym, idotyczne jest (podkreślam dla mnie) naciskanie kciukiem, więc nie rozumiem, dlaczego dla kogokolwiek...rozwiń całość

    Dla mnie osobiście bardziej "naturalnym" sposobem jest pociągnąć za spust palcem wskazującym, idotyczne jest (podkreślam dla mnie) naciskanie kciukiem, więc nie rozumiem, dlaczego dla kogokolwiek miało by być łatwiej zakończyć życie tym sposobem... zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo