W stylu Janoska liczy się przede wszystkim improwizacja...

    W stylu Janoska liczy się przede wszystkim improwizacja [ZDJĘCIA]

    Marek Zaradniak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Bracia Janoska Ondrej, Frantisek i Roman
    1/7
    przejdź do galerii

    Bracia Janoska Ondrej, Frantisek i Roman ©Waldemar Wylegalski

    Sobotniego wieczoru w Auli UAM usłyszeliśmy Janoska Ensemble.
    Był to pierwszy występ tego słynnego zespołu w Poznaniu, który przyjechał na zaproszenie Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego.

    Janoska Ensrmble zaprezentował muzykę ze swojej wydanej przez Deutsche Gramophone płyty „Janoska Style” . Szybko można było się przekonać, że w stylu Janoska spotykają się klasyka, jazz, folklor i muzyka pop. Wiele było pełnych ekspresji improwizacji, ale jak powiedzieli bracia Janoska jako zespół stawiają właśnie na improwizację gdyż była ona ważna w klasyce m.in. w czasach Bacha, a teraz gdzieś się zagubiła się.

    Zobacz galerię

    Początek wieczoru przyniósł temat z „Zemsty Nietoperza” Johanna Straussa, w którym usłyszeć można melodię „To były piękne dni”. Zaraz potem rozległy się niezwykle energetycznie wykonany utwór „Liebesleid” Fritza Kreislera a i nieco spokojniejsza kompozycja Frantiska Janoski „Musette Pour Fritz”. Finałem pierwszej części była brawurowo wykonana „Fantazja na tematy z opery Carmen” Franza Waxmana.

    Drugą część wieczoru rozpoczęła się w klimatach latynoskich od „Adios Nonino” Astora Piazzolli. Zaraz potem zabrzmiała dedykowana córce Romana Janoski kompozycja Frantiska Janoski „Melodie For Melody”. Sporą niespodzianką była „Introdukcja i Tarantella” Pabli Sarasatego , w kterej basista zespołu Julius Darvas popisywał się umiejętnościami tanecznymi. Aplauz słuchaczy wywołała także „Rumba for Amadeus”, w której usłyszeć można było improwizację na temat piosenki „Szła dzieweczka do laseczka”. Nie zabrakło też pełnego dynamizmu wykonania opartego na Kaprysie nr 24 Niccolo Paganiniefgo utworu „Paganinoska”. Koncert pokazał, że muzyka nie zna granic. Nic więc dziwnego, że po takim zestawie poznańska publiczność zgotowała muzykom owację na stojąco.



    Przegląd kulturalny Mateusza Frąckowiaka - Na co warto się wybrać?




    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo