Sala Ziemi: Krzysztof Zalewski zaśpiewał przeboje Czesława...

    Sala Ziemi: Krzysztof Zalewski zaśpiewał przeboje Czesława Niemena. Od elektroniki do akustyki [ZDJĘCIA]

    Marek Zaradniak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Krzysztof Zalewski zaprezentował swoje interpretacje przebojów Czesława Niemena.
    1/22
    przejdź do galerii

    Krzysztof Zalewski zaprezentował swoje interpretacje przebojów Czesława Niemena. ©Waldemar Wylegalski

    Komplet widzów przyszedł w poniedziałek wieczorem do Sali Ziemi na koncert, podczas którego Krzysztof Zalewski zaprezentował swoje interpretacje przebojów Czesława Niemena.
    Twórczość Czesława Niemena to dziś klasyka polskiej rozrywki. Sięga po nią wielu. Rzecz w tym jak to zrobić aby się podobało się to odbiorcy.

    Krzysztof Zalewski wraz z towarzyszącymi mu instrumentalistami oraz siostrami Pauliną i Natalią Przybysz umiejętnie sięgnął zarówno po utwory z późniejszego jak z wcześniejszego okresu Niemena.

    Początek wieczoru to tak jak na płycie nasączona elektroniką kompozycja "Doloniedola".
    Zaraz potem jednak nastąpiła zmiana klimatu i usłyszeliśmy ekspresyjnie wykonany, starszy rock'n'rollowy utwór Niemena "Przyjdź w taką noc". Gdy rozległa się melodia najważniejszego przeboju Niemena "Dziwny jest ten świat" zacząłem się zastanawiać jak Zalewski sobie z nim poradzi. Owszem podobała mi się solówka gitarowa. Natomiast jeśli chodzi o wokal była ekspresja, ale krzyku w stylu Niemena nie było.

    Podobał się natomiast niedoceniany wcześniej późniejszy utwór "Status mojego ja". Zalewski eksponując wokal zrobił z niego prawdziwą perełkę.

    W jakże zmienionym w porównaniu z oryginałem "Pielgrzymie" wrażenie robiło pojawienie się przesterów. Niezwykle dynamicznym utworem okazała się piosenka "Począwszy od Kaina", od której zaczęła się przygoda Zalewskiego z twórczością Niemena gdyż swego czasu nagrał go z Natalią Niemen. Zalewski wydobył z niego jego rockowy pazur. Nic więc dziwnego, że tę żywiołową kompozycję wykonał także na bis.

    Zobacz galerię

    Zaskoczenie stanowić mogła finałowa, akustyczna wersja "Snu o Warszawie". Krótko mówiąc zmierzenie się Zalewskiego z twórczością Niemena jest niezwykle udane choć odczuwa się pewien niedosyt. Warto aby sięgnął po kolejne utwory.



    POLECAMY:




    Przegląd kulturalny Mateusza Frąckowiaka - Na co warto się wybrać?




    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo