Gorgoroth. Ikona norweskiego black metalu u Bazyla

    Gorgoroth. Ikona norweskiego black metalu u Bazyla

    Zdjęcie autora materiału

    Cyprian Łakomy

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Gorgoroth w typowo norweskiej, leśnej scenerii. Czyli tam, gdzie black metal ma się najlepiej

    Gorgoroth w typowo norweskiej, leśnej scenerii. Czyli tam, gdzie black metal ma się najlepiej ©Christian Misje

    Jedna z pionierskich nazw drugiej fali black metalu świętuje w tym roku swoje 25-lecie. Z tej okazji, Gorgoroth zagra 21 marca w poznańskim klubie u Bazyla. Norwegom towarzyszyć będzie m.in. formacja Melechesh.
    Gorgoroth w typowo norweskiej, leśnej scenerii. Czyli tam, gdzie black metal ma się najlepiej

    Gorgoroth w typowo norweskiej, leśnej scenerii. Czyli tam, gdzie black metal ma się najlepiej ©Christian Misje

    Gorgoroth to jeden z najpopularniejszych reprezentantów drugiej fali black metalu z Norwegii. Niegdyś obrazoburcza, a dziś raczej będąca w panteonie fanowskich sentymentów formacja Infernusa wystąpi w najbliższy wtorek w Klubie u Bazyla.

    Uznanie na scenie najbardziej bezkompromisowego z odłamów muzyki metalowej, zapewniły Norwegom płyty „Pentagram” z 1994 roku, „Antichrist” (1996) i „Under the Sign of Hell” (1997) oraz diaboliczna oprawa wizualna koncertów.

    Podobnie jak wiele formacji reprezentujących drugą falę black metalu w kraju fiordów, byli i obecni członkowie Gorgoroth nie uniknęli konfliktów z prawem. Najgłośniejsze z nich z perspektywy polskiej publiczności miały miejsce po krakowskim koncercie w 2004 r. Występ stylizowany był na czarną mszę, a na scenie prócz drutu kolczastego i głów owiec obecni byli roznegliżowani statyści porozwieszani na krzyżach. Po ujawnieniu nagrań z wydarzenia, w trakcie którego zemdlał jeden ze statystów, producent koncertu - katowicka firma Metal Mind Productions miała do czynienia z postępowaniem prokuratorskim. Zapis głośnego show dostępny jest na płycie DVD pt. „Kraków Black Mass”.

    Głośny koncert Gorgoroth w Krakowie


    Niedługo po kontrowersyjnym wydarzeniu, dzięki któremu o blackmetalowcach mówiono nawet w głównym wydaniu „Wiadomości” TVP, w szeregach formacji doszło do rozłamu - basista King i wokalista Gaahl usiłowali zarejestrować markę Gorgoroth w norweskim urzędzie patentowym. Z początku korzystna dla nich decyzja została uchylona na wniosek Infernusa, założyciela i właściwego lidera.

    Od końca zeszłej dekady, w szeregach Norwegów przewijali się różni muzycy, w tym nieżyjący już basista Frank Watkins z amerykańskiego Obituary. Można było chwilami odnieść wrażenie, że skład Gorgoroth nigdy nie jest zamknięty i wiodą do niego obrotowe drzwi.

    Na przestrzeni ostatnich lat Norwegowie wydali trzy albumy, na których - podobnie jak zresztą na scenie - prezentowali różną formę. Publiczności nie do końca spodobał się nagrany ponownie klasyk „Under the Sign of Hell”. Umiarkowanie pozytywne reakcje wzbudził natomiast zamykający dyskografię Gorgoroth krążek „Instinctus Bestialis” sprzed dwóch lat.

    W ramach trwającej trasy Blood Stains Europe, formacja celebruje 25 lat aktywności. Czy okrągły jubileusz był wystarczającą motywacją, by wypaść na żywo z klasą godną legendy? A może Gorgoroth tę legendę ostatecznie rozmienią na drobne? Przekonać się będzie można m.in. podczas wtorkowego koncertu.

    Podczas urodzinowej trasy, Norwegom towarzyszy nie mniej zasłużony Melechesh. Death/blackmetalowa grupa pod wodzą gitarzysty Ashmediego działa już 22 lata i wywodzi się z... Jerozolimy. Co było do przewidzenia, charakter twórczości zespołu wzbudził protesty bardziej religijnych mieszkańców Ziemi Świętej, wskutek czego grupa od kilku lat działa w Holandii.

    Elementem wyróżniającym brzmienie Melechesh było od samego początku osadzenie w kulturze Bliskiego Wschodu. Dzięki temu, na płytach Ashmediego i spółki słychać instrumenty ludowe, idące w parze tradycyjnemu, metalowemu ekwipunkowi. Studyjny dorobek Melechesh zamyka wydana w 2015 r. płyta „Enki”.

    Gościem trasy są Amerykanie z Incite. Co ciekawe, na czele zespołu stoi wokalista Richie Cavalera, pasierb Maxa Cavalery, przez lata lidera brazylijskiej Sepultury, a obecnie szefującego grupom Soulfly i Cavalera Conspiracy. W ciągu niecałej półtorej dekady istnienia, zespół wydał cztery albumy, z których ostatni, „Oppression” pochodzi z 2016.

    Koncert otworzą z kolei Australijczycy z Earth Rot, promujący swój album „Renascentia”.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo