piekny artykuł (5)

sasiad (83.6.78.xxx) 06.02.12, 21:38

oby czesciej można było ogladać takie przejawy ludzkiego zainteresowania, checi niesienia pomocy...........

Rozwiń piekny artykuł sasiad (83.6.78.xxx) 06.02.12, 21:38
Rozwiń To jest przykład ! Sąsiad 2 (87.205.64.xxx) 07.02.12, 17:56
Rozwiń porządek pracy zenek (83.6.72.xxx) 07.02.12, 23:28
Rozwiń warto posłuchać radio (83.6.72.xxx) 07.02.12, 23:46
Rozwiń a tak pomagaliśmy braciom w 2010 roku, polecam film......... opolanin (83.6.72.xxx) 08.02.12, 00:05

regulamin

hala
muł Tylko hala sportowa ! »

Czy reforma pójdzie do poprawki
Steczkowski Założenia reformy JSP (tak jest oficjalna nazwa Rad Osiedlowych) opracowane przez środowisko PO przed 2006r były nieco inne niż te, które wdrożono ostatecznie w życie. Po pierwsze w ogóle nie przewidywano likwidacji ani przymusowego łączenia Osiedli. Przypomnieć należy, że układ terytorialny Rad Osiedlowych w Poznaniu (co jest ewenementem w skali kraju) był rezultatem oddolnych inicjatyw, prawdziwego obywatelskiego ruchu, który bez "pomocy" urzędników i radnych miejskich sam określił ramy swojego działania. Ten układ zastał ostatnią reformą zlikwidowany, na siłę łącząc mniejsze osiedla, co było niezgodne nie tylko z uchwała PO, ale nawet stanowiskiem Rady Miasta w dokumentach oficjalną reformę inicjujących. Ilość Osiedli uległa zmniejszeniu, przy okazji Rada Miasta usunęła circa 400 społeczników z systemu obywatelskiego zarządzania miastem. Mniejsza ilość osiedli i mniejsza ilość "marudzących" i ciągle coś chcących społeczników - żeby nie wiem jak to interpretować - zysk urzędników, a nie obywateli. Fakt, że zmiana dała więcej środków Radom, ale po roku jej działania trudno oprzeć się wrażeniu, że strasznie trudno jej wydać, w wielu przypadkach na społeczników przerzuca się całą administrację, w końcu i tak Rady mogą wydać te pieniądze de facto no to, na co uzyskają zgodę urzędników. A ci zasłaniając się przepisami prawa w znacznym stopniu ograniczyli samodzielność Rad w tym zakresie. Istotnym elementem pracy Rad Osiedli jest ich prawo do prezentowania opinii obywateli w sprawach ich dotyczących. I tutaj nic się nie zmieniło. Rady mogą takie opinie sobie prezentować. Jeżeli są zgodne z opinią urzędu, to z pewnością zostaną uwzględnione. Jeżeli zaś nie, to ich problem! Przykładem była reforma systemu szkolnictwa w Poznaniu. Dlatego pierwotne założenia reformy zawierały wniosek o wprowadzenie do systemu zarządzania miastem opinii Rady Osiedla jako równoprawnej opinii wydziału UM. Organ podejmujący decyzje musiałby się do takiej opinii odnieść. Szczególnie, jeżeli nie byłaby zgodna z decyzją organu. Wiązałoby się to co prawda z utworzeniem wewnątrz miasta legislacyjnej ścieżki odwoławczej (JSP są elementem struktury zarządczej miasta) ale zysk dla obywateli byłby znaczny. Niestety, reforma jest taka jak każdy widzi. Mniej osiedli i mniej społeczników, więcej środków, ale znaczne utrudnienia w ich realizacji, i najważniejsze - brak możliwości sprawczego opiniowania. Rady Osiedli - jak sama nazwa wskazuje przede wszystkim maja radzić miastu, jak ma najlepiej nim zarządzać. Nie mają administracji miejskiej w tym zastępować. I szczerze mówiąc, gdyby istniało efektywne narzędzie realizujące takie opiniowanie, to Rady Osiedli nie musiałyby same zajmować się tym, czym winno przede wszystkim miasto. Prezydent R.Grobelny podsumowując wynik głosowania w sprawie reformy powiedział, że będziemy do niej musieli wrócić. Bo jest nieudanym połączeniem poprzedniego systemu rozproszonego z systemem dzielnicowym. Czas pokazał, że chyba miał rację. »

czas zacisnąć pięść
e do boju Rozbrat! »

brak słów
xxx To są jakieś cuda. Jak można zmieniać regulamin nie informując ludzi! Zwykłe naciąganie! Chyba, że z góry było wiadomo kto ma wygrać... »

CZERWONA ZARAZA
Gosia Czy tym brudasom już się kompletnie w głowie poprzewracało? Wszystko, co nie jest pedalsko- komunistyczne jest faszystowskie...PRECZ Z KOMUNĄ!!! Pieski Palikota! »

:)
cynik Podobno w Polonii przecena :-) Trałkę już wzięli niech ściągną jeszcze cały klub kokosa. To dopiero będą wzmocnienia! :) »

Ten artykuł to robienie PR, dla śmierdzącej sprawy
tomek Poznań będzie miał najnowocześniejszą zajezdnię, a po EURO będzie zwijał komunikację - być może sprzedawał tramwaje. Pytanie: jaki procent czasu przeciętny tramwaj spędza na trasie (tramwaje kursują od 4 do 23)? Czy te parę godzin przerwy muszą spędzać w hali? Czy nie sensowniejsze byłoby po posprzątaniu i przeglądzie odstawić na tory odstawcze? "Zajezdnia na Franowie" to z pół miliarda źle wydanych pieniędzy. Przy niej inne "osiągnięcia" Ryszarda G. (kulczyk park, kupiec, ... ) to pryszcze. »

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GłosWielkopolski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.