Koniec z mandatami za opalanie na trawniku

    Koniec z mandatami za opalanie na trawniku

    Paweł Mikos

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Wymachiwał sztucznym penisem, straszył pistoletem, do studia telewizji przyniósł świński łeb, a teraz postanowił uwolnić... trawniki. Kontrowersyjny poseł PO Janusz Palikot zapowiedział, że zieloną trawkę udostępni wszystkim, którzy chcieliby na niej się wylegiwać. Koniec z mandatami za opalanie się czy drzemkę w cieniu parkowych drzew - ogłosił.
    Do tej pory relaks na miejskiej zieleni kosztował nawet 500 zł. Takiej wysokości mandaty nakładali na wypoczywających na trawie strażnicy miejscy. Szczególnie aktywni okazali się mundurowi w stolicy Wielkopolski. Urządzali prawdziwe obławy na wylegujących się przed operą. Wszelkie protesty ze strony zmęczonych poznaniaków kończyły się oskarżeniem o niszczenie miejskiej zieleni. Nie było zmiłuj.


    Dopiero gdy dzięki naszej gazecie sprawa trafiła pod obrady magistratu, skończyło się prześladowanie miłośników letniego wypoczynku na zielonej trawce. Radni wyznaczyli bowiem tereny, na których w Poznaniu można swobodnie wypoczywać. Teraz śladem poznańskich rajców ruszyli posłowie. Na jutrzejszym posiedzeniu Sejmu parlamentarzyści będą omawiać projekt ustawy w tej sprawie przygotowany przez tzw. komisję Palikota. Nowe prawo umożliwi spokojne korzystanie z trawników lub zieleńców w celach rekreacyjnych - i to bez względu na to, czy będziemy chcieli położyć się na trawie w Poznaniu, Koninie, Bydgoszczy, Krakowie czy Warszawie.

    - Dostaliśmy przynajmniej kilkaset zgłoszeń w tej sprawie - mówi Janusz Palikot, wiceprzewodniczący komisji "Przyjazne państwo". - Dotyczyły one Warszawy, Szczecina czy Krakowa - podkreśla Palikot.

    - To sensowne propozycje. Z jednej strony likwidują uciążliwe dla społeczeństwa prawo, ale pozostawiają gminom pewne pole manewru - komentuje poznański radny z SdPl Dominik Herberholz, który rozpoczął walkę o to, aby mieszkańcy Poznania mogli bez problemów relaksować się na trawie.

    - Bardzo dobrze, że komisja Palikota zajęła się tą sprawą. Ma ona usuwać prawne absurdy, a to był jeden z większych absurdów, jaki widziałem - przekonuje radny Herberholz.

    To jednak nie wszystkie nowości przygotowane przez posłów z komisji Palikota. Bo jednocześnie z otwarciem trawników miejskich dla leniuchów postanowili zadbać o czystość. Autorzy zaostrzą kary za zaśmiecenie zieleni. Jeżeli ktoś wykopie dziurę w trawniku, aby tam wrzucać niedopałki papierosów, musi liczyć się z karą w wysokości nawet 1000 zł. To samo dotyczy właścicieli psów, które zabrudzą miejską zieleń.

    Nowe przepisy nie wpłyną w znaczący sposób na finanse samorządów terytorialnych. Według statystyk wpływy do gminnego budżetu z tytułu mandatów za nieodpowiednie korzystanie z parków liczone są w ułamkach procentów.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Skończy się jak zwykle

    Niniol (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

    Zamiast postulowanej tutaj zmiany wprowadzi się jakąś inną, na której skorzystają wielkie firmy, a nie zwykli ludzie.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo