W kinach ludniej, choć drożej

    W kinach ludniej, choć drożej

    Joanna Pieńczykowa

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Kryzys omija polskie kina. Właściciele multipleksów szacują, że frekwencja w pierwszym kwartale będzie nawet lepsza niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, który był rekordowy.
    - W ciągu pierwszych jedenastu tygodni sprzedano 6,76 mln biletów, czyli o 15 proc. więcej niż przed rokiem - wynika także z wyliczeń portalu Stopklatka.pl.

    Już trzy tegoroczne weekendy znalazły się w rankingu pięciu najlepszych pod względem frekwencji w całym dziesięcioleciu. - Ta dobra passa to przede wszystkim zasługa znakomicie przygotowanego repertuaru - mówi Krzysztof Spór, redaktor naczelny portalu Stopklatka.pl.


    Madagaskar, taniec i patriotyzm zapełniają kina
    Najwięcej widzów, 840 tys., przyszło w pierwszy weekend stycznia, kiedy na ekrany wchodziła amerykańska animacja "Madagaskar 2". Ale rekordowe zyski zapewniają obecnie kinom przede wszystkim polskie produkcje - wynika z danych firmy Box Office. Motorem frekwencji w marcu stał się pierwszy polski film taneczny "Kochaj i tańcz", który poszło obejrzeć już ponad 1 mln widzów. Goni go patriotyczny film "Popiełuszko", który zdaniem ekspertów z uwagi na duże zainteresowanie szkół ma szansę zgromadzić nawet ponadpółtoramilionową widownię. Już 700 tys. widzów zgromadziła także komedia "Idealny facet dla mojej dziewczyny" .

    Widzów nie przeraża nawet to, że coraz więcej muszą wydać na bilety. Średnia cena biletów wzrosła w ubiegłym roku o ponad 10 proc. do 16,2 zł, ale w pierwszych miesiącach tego roku zdrożały one o kolejne 50 gr. Średnią ciągną w górę ceny biletów na seanse w wymiarze 3D - nierzadko sięgają 28-30 zł. - Muszą być o ok. 20-25 proc. droższe od standardowych, z uwagi na wyższe koszty sprzętu - mówi Tomasz Jagiełło, prezes sieci Helios.

    Gospodarka zwalnia, kina pełne
    Wielkie sieci multipleksów liczą, że kolejne miesiące będą równie udane, mimo wyraźnego spowolnienia gospodarczego.

    - Widzowie nie rezygnują z wydatków na tę formę rozrywki, traktując ją jako oderwanie się od rzeczywistości. To przyjemność, na którą mogą sobie pozwolić w czasach, gdy rezygnują z większych wydatków - mówi Joanna Kotłowska, dyrektor ds. relacji inwestorskich Cinema City.

    Zdaniem ekspertów dynamika może spowolnić nieco w kwietniu, w tym miesiącu przypadają święta wielkanocne, a to okres, w którym zwykle frekwencja w kinach spada.

    - Ale już od maja widownia powinna wrócić do kin. Szykuje się sporo dobrych filmów - zapowiada Krzysztof Spór. Wśród pewniaków drugiego półrocza wymieniane są m.in. filmy w technologii trójwymiarowej, m.in. "Epoka lodowcowa 3" i "Avatar".

    Kina zamierzają w tym roku przyciągnąć do swoich sal także miłośników opery, baletu. Już w ten weekend Cinema City rozpoczyna cykl retransmisji z londyńskiej Royal Opera House. Wcześniej od 17 marca transmisje na żywo rozpoczęło Multikino.

    - Na początek wprowadziliśmy je w trzech kinach, a w kwietniu będą mogli obejrzeć je widzowie w 9 miastach - uważa Edyta Pawłowicz-Ziurkowska, kierownik ds. marketingu sieci Multikino SA.

    Transmisje są możliwe dzięki inwestycjom w nowoczesne cyfrowe projektory. A te polskie kina, zwłaszcza multipleksy, wymieniają na potęgę. Multikino ma je już we wszystkich swoich kinach, a Cinema City i Helios chcą do końca roku wprowadzić do każdego ze swoich multipleksów przynajmniej po jednym.

    Sieci szturmują nowe miasta
    Mimo kryzysu sieci planują budowę nowych obiektów. Cinema City, które ma obecnie ma 25 placówek z 278 salami kinowymi, w planie na 2009 r. ma otwarcie czterech kolejnych, m.in. w Bielsku-Białej, Płocku, Częstochowie i Krakowie. Helios planuje otwarcie trzech multipleksów, m.in. w Legnicy, Lubinie i Piotrkowie Trybunalskim, a Multikino - dwóch: w Sopocie i w Poznaniu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W Poznaniu mało multipleksów?

    waldi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

    Poznań jest tak nasycony salami kinowymi, że nie rozumiem, po co jeszcze jedno Multikino. A Sopot ?
    Pod nosem jest Silverscreen w Gdyni, albo Multipleksy w Gdańsku. Statystyczny Polak do kina...rozwiń całość

    Poznań jest tak nasycony salami kinowymi, że nie rozumiem, po co jeszcze jedno Multikino. A Sopot ?
    Pod nosem jest Silverscreen w Gdyni, albo Multipleksy w Gdańsku. Statystyczny Polak do kina chodzi 0,9 razy w roku. Brak czasu, lenistwo i cienki portfel to główne przyczyny absencji w kinach.
    Tandeta " Kochaj i tańcz" bije na głowę pod względem frekwencji znakomity film " Popiełuszko". I o czym tu mówić ? zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo