Polacy żyją oszczędniej i mniej wydają na zakupy

    Polacy żyją oszczędniej i mniej wydają na zakupy

    Joanna Pieńczykowska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Kryzys dotarł do ostatniego pracującego sprawnie napędu polskiej gospodarki: handlu.
    Sprzedaż detaliczna w lutym spadła o 1,6 proc. w porównaniu do ubiegłego roku - podał wczoraj GUS. Oznacza to, że przeciętny Polak mocno zacisnął pasa: jeszcze kilka miesięcy temu sprzedaż rosła w tempie kilkunastu, bywało, że nawet 25 proc. rocznie. Co ciekawe, najbardziej ograniczyli swoje apetyty konsumenckie mieszkańcy dużych miast, np. w Warszawie sprzedaż w sklepach i punktach usługowych spadła aż o 7,9 proc.


    A wszystko dlatego, że przeciętny Polak coraz bardziej odczuwa kryzys. Jeszcze niedawno dla wielu z nas informacje o tym, że drastycznie załamał się eksport , a w ślad za tym siadła produkcja przemysłowa, brzmiały jak coś bardzo odległego. Teraz dotarło do nas, że mniejsza produkcja i coraz większe kłopoty firm z uzyskaniem kredytów przekładają się na sytuację przeciętnego Kowalskiego. Coraz więcej firm w poszukiwaniu oszczędności tnie zatrudnienie, zmniejsza wynagrodzenia.

    Ale niestety, zdaniem ekspertów, w kolejnych miesiącach będziemy trzymać węża w kieszeni. Pogarszająca się sytuacja na rynku pracy jeszcze co najmniej kilka miesięcy będzie oddziaływać na sprzedaż, zwłaszcza samochodów, agd., mebli.
    - Także obroty sklepów w galeriach handlowch mogą w tym roku spaść nawet o 10 proc. - mówi Piotr Kaszyński, dyrektor działu najmu powierzchni handlowych z firmy Cushman & Wakefield.

    Wszystko dlatego, że nastroje konsumenckie wciąż się pogarszają. Obecnie są one na poziomie najgorszym od 2004 r. - podał wczoraj GUS. Także z sondaży firmy IPSOS wynika, że w marcu wskaźnik skłonności do zakupów nadal spadał.

    Duzi odczują mniej
    Kryzys najbardziej uderzy w małe, niezrzeszone sklepy.

    - Należy spodziewać się bankructw i przejęć mniejszych, słabszych sieci przez większych graczy - mówi Wojciech Matysiak, główny specjalista ds. analiz makroekonomicznych BGŻ. Już w ubiegłym roku liczba tradycyjnych, osiedlowych sklepików spadła o 10 proc., do ok. 59 tys.

    - W tym samym czasie liczba sklepów dyskontowych wzrosła o 15 proc., a hipermarketów o 9 proc. - policzyła firma badawcza Nielsen.

    I to właśnie dyskonty i hipermarkety będą beneficjentami kryzysu - oceniają zgodnie eksperci. Także dzięki temu, że wielkie sieci zaczęły się przygotowywać do kryzysu na długo przed tym, zanim dotarł on do Polski. Obserwując to, co dzieje się na zachodzie Europy, gdzie recesja rozpoczęła się już ponad pół roku temu, Tesco, Biedronka, Carrefour czy Real już od miesięcy negocjują z producentami, zmuszając ich do obniżania cen.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo