Poznań: Los urzędników wojewody leży w rękach prezydenta

    Poznań: Los urzędników wojewody leży w rękach prezydenta

    Łukasz Cieśla

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Jest przełom w sprawie nieruchomości przy ul. Kazimierza Wielkiego w Poznaniu. Tak twierdzi poseł PO Marek Zieliński, szef Rady Społecznej Ośrodka Profilaktyki i Epidemiologii Nowotworów. OPEN od wielu miesięcy zabiega o przejęcie wolnych pomieszczeń w budynku.
    - Wspólnie ustaliliśmy, że OPEN dostanie niezbędne pomieszczenia i zacznie leczyć więcej osób. Liczę, iż formalności uda się załatwić w ciągu miesiąca - mówi poseł Zieliński.

    Polityk PO nie ukrywa, że sprawy nabrały przyspieszenia po naszych publikacjach. Niedawno napisaliśmy o zamieszaniu z wyprowadzką pielęgniarek, które w zeszłym roku wyrzucono z domu przy Kazimierza Wielkiego. Stało się tak na podstawie decyzji Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Tłumaczono, że urząd utracił prawo do znacznej części nieruchomości. Wolne lokale miały zostać przekazane na potrzeby OPEN. Tak się nie stało.

    495 zł - taki czynsz za 50-metrowe mieszkanie służbowe płaci dyrektor generalna WUW

    Co prawda większość pielęgniarek opuściła lokale, ale OPEN do dziś się nie rozbudował. W służbowych mieszkaniach pozostali urzędnicy wojewody wielkopolskiego, w tym obecna dyrektor generalna urzędu Bogumiła Stanecka. Pracownicy WUW płacą stosunkowo niewielkie stawki za lokale. Regulują czynsz i opłaty za media. Ale już za wynajem nie płacą ani złotówki.

    Stanecka przedstawiła nam interpretację przepisów, z której wynika, że nie musi się wyprowadzać, bo jej prawa i innych urzędników zabezpiecza ustawa o ochronie lokatorów. Jednak pielęgniarkom nie pokazała tej interpretacji. Po naszych artykułach urzędnicy przyspieszyli rozmowy o przekazaniu OPEN części budynku.

    - Postanowiliśmy, że urząd wojewódzki zachowa część udziałów na potrzeby zespołu orzeczników do spraw niepełnosprawności. Docelowo pozostałe lokale ma przejąć Urząd Marszałkowski, jako organ prowadzący OPEN oraz miasto Poznań - tłumaczy Mirosław Kruszyński, zastępca prezydenta Poznania.

    Kruszyński dodaje, że na razie jest za wcześnie, by przesądzać czy urzędnicy wojewody będą musieli opuścić zajmowane lokale służbowych. - Zbadamy sprawę pod względym prawnym. Więcej będzie wiadomo za 2-3 tygodnie - zapowiada Kruszyński.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo