Piła: Recydywista odpowie za gwałt na 16-latce

    Piła: Recydywista odpowie za gwałt na 16-latce

    Agnieszka Świderska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Mówił, że ją kocha, a potem ją zgwałcił. Miała dopiero 16 lat i była koleżanką jego 14-letniej córki. Teraz broni się i tłumaczy, że sama chciała, że prowokowała go przez cały wieczór , że zgodził się tylko na stosunek oralny, że nikogo nie zgwałcił i już siedział pięć lat za niewinność.
    - To naiwna forma obrony - mówi Maria Wierzejewska-Raczyńska, prokurator rejonowy w Pile. - Pokrzywdzona nie miała powodu bezpodstawnie go oskarżać. Lubiła go. Często przebywała u jego córek.

    To właśnie jedna z nich zaprosiła Monikę na swoje urodziny, które wyprawiała we wtorek, 30 grudnia. Nie było to jednak typowe przyjęcie urodzinowe 14-latki - nie wszystkie bowiem dziewczyny opijają urodziny w tym wieku spirytusem, a na tej imprezie alkoholu nie brakowało.
    Pijane nastolatki zaczęły tańczyć. W pokoju zgaszono światła. Nie było już z nimi 14-latki, która pojechała do babci, u której mieszkała. Jej siostra razem ze starszym bratem Moniki, Robertem, zniknęli w sąsiednim pokoju. A kiedy Agata wyszła do toalety, w pokoju została tylko Monika i 48-letni Marek.

    Według relacji 16-latki, mężczyzna zaczął ją całować po twarzy i szyi, dotykać po udach, mówić, że ją kocha i przekonywać, że w wieku 16-lat może już z nim współżyć. Monika mówiła, że nie chce, żeby ją dotykał. Nie reagował, tylko zaczął się rozbierać. Nie reagował również, kiedy zaczęła płakać i krzyczeć. W tym momencie do pokoju weszła Agata i zapaliła światło. Marek wypchnął ją szybko z pokoju i zamknął drzwi na klucz. Dziewczyna jednak nie zrezygnowała i poprosiła brata Moniki, by sprawdził, co dzieje się z jego siostrą. Robert nie miał na to najmniejszej ochoty, Marek był jego dobrym kolegą, dlatego nie zrobił nic, gdy ten gwałcił jego siostrę.

    Monika broniła się, płakała i krzyczała. Marek cały czas powtarzał, że ją kocha i że nie będzie bolało. Bolało. Przestał dopiero wtedy, kiedy zagroziła mu, że opowie o wszystkim policji. Powiedział jej, żeby się nie wygłupiała. 16-latka "wygłupiła się" jednak i po powrocie do domu opowiedziała o wszystkim matce, a ta od razu zawiadomiła policję.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo