Sport

    Żużel: Unii Leszno droga na szczyt

    Żużel: Unii Leszno droga na szczyt

    Jacek Portala

    Aktualizacja:

    Strategię rozwoju klubu mają opracowaną na kilka najbliższych lat. Nie chcą powtórzyć błędów z przełomu lat 60. i 70. oraz początku lat 90. minionego stulecia. O tym, że Unia Leszno znów jest żużlową potęgą, a na stadion imienia Alfreda Smoczyka powróciły finałowe turnieje indywidualnych i drużynowych mistrzostw świata, pisze Jacek Portala
    Za największy sukces uważam odbudowę współczesnego wizerunku i marki naszego klubu - powiedział prezes Józef Dworakowski. W minionym tygodniu ponownie wybrano go na prezesa Stowarzyszenia Unia Leszno. Będzie to druga, czteroletnia kadencja właściciela prężnej rolniczej firmy Agromix z Rojęczyna.

    Kiedy w październiku 2004 roku, po raz pierwszy zajął miejsce w fotelu prezesa, do zebranych członków stowarzyszenia wygłosił swoje credo: - Historię trzeba znać i szanować. Ale historią nie można żyć nieustannie.

    Prezes Dworakowski obejmował ster w klubie legendarnego Alfreda Smoczyka w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Unia Leszno miała ponad 1,5 mln zł długów. Wcześniej wierzyciele pukali do drzwi gabinetów stadionu przy ulicy Strzeleckiej. Było także tajemnicą poliszynela, że Unia Leszno miała kłopoty z terminowym i regularnym przelewem pieniędzy na osobiste konta bankowe żużlowców.

    Prawdziwy profesjonalizm u schyłku rządów poprzedniego prezesa, Rufina Sokołowskiego, powoli acz systematycznie, stawał się wyświechtanym sloganem. Unii Leszno, startującej przecież w naszej klubowej elicie, przed wyborami nowych władz na jesieni 2004 roku, groził nawet całkowity kadrowy rozbiór. Gdyby czarny scenariusz się spełnił, Unia, która znalazła się w tarapatach, zostałaby zdegradowana do niższej klasy.

    Widmo degradacji
    Liderzy biało-niebieskich, w tej sytuacji stali się łakomym kąskiem i byli kokietowani przez zamożniejszą konkurencję. Przecież Leigh Adams, w domowym zaciszu podczas wakacyjnych wieczorów, mógł spokojnie analizować lukratywne oferty napływające od prezesów i sponsorów rywali Byków.

    Historię trzeba znać i szanować, ale historią nie da się żyć

    Damian Baliński, wychowanek klubu, nieustannie kuszony był lukratywnym kontraktem przez hojnych sponsorów Intaru Ostrów, marzącego o awansie do ekstraklasy. I właśnie "Bally|" największy współczesny wojownik na polskich torach, miał spełnić oczekiwania działaczy i kibiców z Ostrowa. Na szczęście dla kibiców Unii obaj zaufali nowemu zarządowi. Ten dotrzymał słowa. Zażegnał widmo bolesnego upadku na finanso-wym wirażu.

    Zawodnicy z pewnością nigdy nie żałowali decyzji o zachowaniu wierności klubowym barwom. - Nie mogłem w Polsce znaleźć bardziej wiarygodnego pracodawcy. Klub jest obecnie w pełni wiarygodny i profesjonalny. W Lesznie mam przyjaciół, wielu przyjaciół - wyznał Leigh Adams. Plastron z szarżującym bykiem na piersi przywdziewa nieprzerwanie od 1996 roku!

    Wiosną 2007 roku powierzono więc Australijczykowi rolę kapitana Unii Leszno, a już jesienią, po dwóch błyskotliwych zwycięstwach nad Unibaksem Toruń w wielkim finale, poprowadził Unię Leszno na najwyższy stopień podium drużynowych mistrzostw Polski. Jednogłośnym werdyktem rajców miasta, wicemistrzowi świata sprzed dwóch lat, nadano tytuł Honorowego Obywatela Leszna.

    Z wirażu na prostą
    Prezes Dworakowski nie ukrywał jednak swoich ambitnych planów. Od najwcześniejszych lat kochał czarny sport. Mieszkał niedaleko stadionu Unii Leszno i marzył, aby klub, który jest kolebką polskiego sportu żużlowego w jego powojennych dziejach, przestał być nieustannie reanimowanym pacjentem.

    Dwa lata pierwszej swojej kadencji poświęcił na całkowite uporządkowanie i uregulowanie finansów, aby zasłużony klub stał się wiarygodnym partnerem. Kolejnym krokiem było wzmocnienie kadry klubowej i zmiana trenera. Zimą 2007 roku kontrakt z Unią Leszno podpisał Jarosław Hampel, były mistrz świata juniorów, pozyskany z Atlasu Wrocław. To był strzał w dziesiątkę. "Mały" został czwartym muszkieterem ekipy, którą dowodził nowy trener Czesław Czernicki. Przed Bykami skapitulowały wszystkie drużyny ekstraligi.

    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 17 36 11 3 3 28-19
    2 Jagiellonia Białystok Live 17 33 10 3 4 30-15
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 17 28 8 4 5 26-16
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 17 24 6 6 5 29-23
    8 Korona Kielce Live 17 23 7 2 8 25-36
    9 Śląsk Wrocław Live 17 21 5 6 6 19-23
    10 Wisła Kraków Live 17 21 6 3 8 26-33
    11 Arka Gdynia Live 17 20 5 5 7 18-23
    12 Piast Gliwice Live 17 19 4 7 6 18-26
    13 Cracovia Live 17 18 4 6 7 26-24
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 17 17 5 2 10 23-31
    16 Górnik Łęczna Live 17 14 3 5 9 17-28