Lakarstwa na zapas

    Lakarstwa na zapas

    Katarzyna Fertsch

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Dziesięć ton przeterminowanych leków trafiło w zeszłym roku do pojemników wystawianych w poznańskich aptekach. To znacznie więcej niż w innych dużych polskich miastach. Mieszkańcy Poznania dbają o środowisko naturalne czy niegospodarnie planują zakupy leków?
    Program zbiórki przeterminowanych leków ruszył w Poznaniu pod koniec maja 2007 roku. O tego czasu zainteresowanie pojemnikami wzrosło diametralnie (w 2006 roku zebrano niecałe 4 tony, rok później - niecałe 8 ton, w zeszłym roku już 10 ton przeterminowanych leków).

    - Zeszłoroczny wynik jest naprawdę dobry. Moim zdaniem świadczy nie tylko o dużej świadomości ekologicznej poznaniaków, ale także o tym, że system w naszym mieście działa sprawnie - mówi Jarosław Królikowski z Zakładu Zagospodarowania Odpadów.

    Wyjaśnia również, że specjalne pojemniki udało się już wstawić do wszystkich aptek w Poznaniu.

    Tymczasem w Łodzi w odpowiednie pojemniki wyposażonych jest tylko 100 aptek. W zeszłym roku zebrano tam 4,59 tony przeterminowanych leków. W Krakowie, gdzie ustawiono 61 pojemników - udało się uchronić przed wyrzuceniem do kosza na śmieci 7,5 tony leków.
    - We Wrocławiu zbiórka leków prowadzona jest od lipca 2007 roku. Pojemniki stoją w 50 aptekach, które wytypowała Dolnośląska Izba Aptekarska. W 2008 roku zebraliśmy ponad 3,5 tony przeterminowanych leków - opowiada Krzysztof Kubicki z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu. - W tym roku planujemy dostawienie kolejnych 50 pojemników.
    Pacjenci przeterminowane leki zostawiają w aptekach bezpłatnie. Kiedy pojemnik jest pełen, farmaceuci powiadamiają służby odpowiedzialne za ich odbiór. W naszym mieście po stare leki przyjeżdżają pracownicy Zakładu Zagospodarowania Odpadów.

    - Bezpłatnie je odbieramy i przekazujemy do unieszkodliwienia, w sposób niezagrażający środowisku i zdrowiu ludzi. Przeterminowane leki trafiają do spalarni odpadów w Koninie - informuje Michał Daniszkowicz z Zakładu Zagospodarowania Odpadów.
    Podobnie sytuacja wygląda w innych polskich miastach. Dlaczego tak ważne jest segregowanie przeterminowanych leków? Mogą one być niebezpieczne już w koszu na śmieci: wygrzebane przez ludzi lub zwierzęta. - Odpady z koszy na śmieci trafiają na wysypisko. Jeśli się w nich znajdą przeterminowane leki, mogą zostać wyciągnięte na przykład przez ptaki - opowiada Jarosław Królikowski. - Z założenia składowiska odpadów są izolowane, mogłoby się jednak zdarzyć, że leki trafiłyby do gleby.

    Tak było w Poznaniu jeszcze kilka lat temu. Dlatego pojawienie się pojemników (program był jednym z działań proekologicznych) zostało przychylnie przyjęte przez mieszkańców.
    - Skłoniło mnie to do przejrzenia leków w domowej apteczce. Byłam zdziwiona, jak wiele mam w niej przeterminowanych tabletek i syropów - opowiada Barbara Pelec. - Skorzystałam z okazji i pozbyłam się ich w aptece. Od tego czasu zastanawiam się też, zanim kupię jakiś lek.
    Bo właśnie brak takiego zastanowienia, według aptekarzy, jest główną przyczyną takiego zainteresowania pojemnikami na przeterminowane leki. Jadwiga Kamprowska z aptek przy ulicy Grunwaldzkiej twierdzi, że dotyczy to przede wszystkim starszych klientów, nauczonych do życia w innych czasach.

    - Boją się, że leków może zabraknąć, więc kupują na zapas - mówi Jadwiga Kamprowska. - Poza tym, część aptek organizuje promocje na wybrane leki. Jeśli więc pacjent może kupić za złotówkę tabletki, które zazwyczaj są znacznie droższe - kupuje ich więcej.
    Wskazuje także na problem z wielkością opakowań niektórych lekarstw. Według niej powinny być dostępne wersje testowe (zamiast 30 tabletek, pacjent mógłby kupić tylko pięć).

    - Często jest tak, że leki nie działają. Wtedy pacjent zostaje z całym opakowaniem. Podobnie, kiedy po wykupieniu recepty okazuje się, że jest na lek uczulony - dodaje Jadwiga Kamprowska.
    Takie marnotrawstwo może być dotkliwe dla budżetu nie tylko samych pacjentów. Część leków jest bowiem refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. - Apteki rozliczają się z leków, które się w nich przeterminują. Tabletki, które zostaną przyniesione przez pacjentów, nie podlegają jednak żadnej ewidencji - twierdzi Jarosław Królikowski.

    Jak się okazuje, nie wiedzą tego również przedstawiciele NFZ.
    - Prowadzone przez nas postępowania są efektem analizy raportów statycznych. Sygnałami, które mogą świadczyć o nieprawidłowościach i wymagają sprawdzenia, są zwiększona liczba sprzedanych leków oraz zwiększona kwota refundacji - wyjaśnia Jolanta Sielska z Wielkopolskiego Oddziału NFZ. - Nie gromadzimy natomiast informacji związanych ze sposobem zażywania leków przez poszczególnych pacjentów, na przykład czy zużywają całe opakowanie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo