Potentat spożywczy ma reklamę za darmo

    Mariusz Kurzajczyk

    Przed rokiem Nestle Polska zrezygnowała ze sponsorowania kaliskich siatkarek. Nadal jednak nowoczesna, a jednocześnie deficytowa, a kaliska hala nosi nazwę produktu szwajcarskiego koncernu - Winiary Arena. I co najmniej do 1 listopada się to nie zmieni.
    Nazwę hali oraz stałą obecność banerów i innych reklam Nestle regulowała podpisana przed trzema laty umowa. Koncern zobowiązywał się w niej do sponsorowania występującej w ekstraklasie drużyny kaliskich siatkarek. Ponoć w grę wchodziła suma miliona złotych rocznie.

    Nestle miało też przekazać pewną sumę na konto dysponującego obiektem Ośrodka Sportu, Rehabilitacji i Rekreacji za nazwanie jego marką nowo wybudowanej hali. To w niej mecze miały rozgrywać siatkarki, ale także koszykarze i piłkarze ręczni.

    Tymczasem w kwietniu ubiegłego roku szwajcarski koncern przestał finansować siatkarki, ale nie zrezygnował z przywileju darmowego - w tym momencie - reklamowania się dzięki funkcjonującej w relacjach z meczów siatkarskich czy koszykarskich nazwie Winiary Arena. Okazuje się, że Nestle zabezpieczyło się, podpisując osobną umowę na nazwę hali.

    - Ta umowa obowiązuje nas do końca października tego roku - tłumaczy Mirosław Przybyła, dyrektor OSRiR.

    Wprawdzie Nestle jakieś pieniądze na halę przekazało, ale trudno to nazwać sponsorin-giem, bowiem lwia ich część została przeznaczona na wykonanie reklam... Nestle.

    Zdaniem radnych Platformy umowa sponsorska była niekorzystna dla Kalisza

    Część kaliskich rajców nie kryje zdziwienia tą sytuacją, tym bardziej, że tuż przed podpisaniem umowy magistrat przeprowadził konkurs z nagrodami na nazwę nowej hali. Wygrała Omega. - Umowa sponsorska była ewidentnie niekorzystna dla miasta i zarządcy hali - uważa Dariusz Grodziński, radny PO.

    - To były najlepsze warunki, jakie wtedy mogliśmy uzyskać - ripostuje dyrektor Przybyła.
    Już w 2006 roku kwestia nazwy wywołała ogromne kontrowersje, ale wtedy przygasiła je radość z pozyskania potężnego wsparcia finansowego, które miało umożliwić kaliskim siatkarkom wypłynięcie na szerokie europejskie wody.

    - Zmiana nazwy hali jest jednym z warunków sponsorowania siatkarek, a znajdźcie mi równie hojnego sponsora - tłumaczył wówczas prezydent Kalisza Janusz Pęcherz.
    Na razie więc funkcjonuje stara nazwa, która pieniędzy już nie przyniesie, a bardzo by się przydały, bo do hali trzeba dopłacać z miejskiego budżetu. W 2008 roku dotacja do Winiary Arena wynosiła 760 tys. zł.








    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo