Parafia przejęła park na Górczynie

    Parafia przejęła park na Górczynie

    Agnieszka Smogulecka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Jeszcze niedawno park górczyński był perełką, a od pewnego czasu niszczeje - alarmują nasi czytelnicy. Na drzewach pojawiły się tabliczki z napisem "Teren prywatny, wstęp wzbroniony".
    Nie działa oświetlenie, nikt nie grabi trawników, nie prowadzi nowych nasadzeń. Na dodatek zaczęły się schodzić osoby, które piją alkohol i zaśmiecają okolice. Co się dzieje? - niepokoją się poznaniacy.
    - Od jesieni 2008 roku park ten nie należy do miasta - informuje Rafał Łopka z Urzędu Miasta Poznania. - Został zwrócony parafii ewangelicko-augsburskiej - dodaje.

    W miejscu, gdzie przez lata znajdował się park górczyński, dawniej był bowiem cmentarz parafii św. Łazarza.

    - Wystąpiliśmy o zwrot dawnej nekropolii - potwierdza ks. Tadeusz Raszyk, proboszcz poznańskiej parafii ewangelicko-augsburskiej. - Zawarliśmy z miastem ugodę.


    Parafia zrzekła się w niej części nieruchomości, m.in. działki, na której stoi przedszkole. Odzyskała część parku z domkiem ogrodnika.

    - Teren przejęliśmy w listopadzie, przez zimę nie było potrzeby prowadzić żadnych prac ogrodniczych - proboszcz zastrzega, że zatrudniono już pracownika, który ma pielęgnować teren, dbać, by było tam czysto i aby nie zmarnować rosnących roślin. Żadnych inwestycji, przynajmniej na razie, jednak nie przewiduje. Powód? Parafia nie wie jeszcze, jak wykorzysta odzyskaną ziemię.

    - Dla tej okolicy nie ma uchwalonego prawa miejscowego - zaznacza Łopka.

    Oznacza to, że parafia nie musi utrzymywać tam zieleńca. Postępując zgodnie z zasadą dobrego sąsiedztwa, może znaleźć inne przeznaczenie dla tego gruntu. Proboszcz uspokaja jednak, że mieszkańcy nie powinni się niepokoić. Zresztą chce skontaktować się z nowo wybraną radą osiedla, porozmawiać z mieszkańcami.

    Nie zamierza przepędzać z parku odpoczywających, bo tabliczki "teren prywatny" wywiesił, aby oznakować teren (można się domyślać, że jest to także zabezpieczenie na wypadek, gdyby na przykład ktoś poślizgnął się na nieoświetlonej ścieżce, doznał krzywdy i żądał odszkodowania).

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo