Poznań: Roman C. trafił za kratki, tym razem za podpalenia

    Poznań: Roman C. trafił za kratki, tym razem za podpalenia

    SAGA

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Roman C. jest dobrze znany poznańskim restauratorom i hotelarzom. Trzy lata temu niemal codziennie odwiedzał lokale, zamawiał obiady, nocował w hotelach, ale za to wszystko nie płacił.
    W ubiegłym roku mężczyzna podawał się za policjanta - wyłudził od mieszkanki pieniądze za to, że przebiegła przez jezdnię. Tym razem zarzucono mu podpalenia i zamknięto w areszcie.

    W październiku ubiegłego roku ktoś spalił stragan na targowisku u zbiegu ulic Bukowskiej i Grochowskiej. Policjanci od początku przypuszczali, że może za tym stać 51-letni Roman C. (sąsiad poszkodowanego). W grudniu, gdy zebrali dowody, zatrzymali podejrzanego i przedstawili mu zarzuty.

    To jednak nie koniec tej historii. Na początku marca bowiem w bloku na Grunwaldzie doszło do dwóch podpaleń. Najpierw ktoś próbował spalić instalację elektryczną. Jeden z mieszkańców schodzących do piwnicy dostrzegł ogień i go ugasił. Następnego dnia podpalono izolację rur wodociągowych.

    Zdaniem śledczych, to również robota Romana C. (podczas postępowania wyszło też na jaw, że 51-latek znów żywi się w restauracjach, nie płacąc rachunków).

    Mężczyzna znów usłyszał zarzuty. Za próby podpaleń bloku grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. Na razie mieszkańcy mogą odetchnąć z ulgą - Roman C. trafił na trzy miesiące do aresztu. Psychiatra uznał, że może on odpowiadać za swoje czyny.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo