Firmy wypożyczają dzieła mistrzów

    Firmy wypożyczają dzieła mistrzów

    Elżbieta Podolska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Wszyscy pamiętamy znakomitą komedię Stanisława Barei "Poszukiwany. Poszukiwana" z Wojciechem Pokorą w roli głównej.
    Tam na szafie u dyrektora zjednoczenia odnajduje się dawno zaginiony obraz z muzeum, który trafił tam jako depozyt. Okazuje się, że to nie tylko w czasach komunizmu można było wypożyczyć obraz. Teraz też jest to często praktykowane. Nie zdajemy sobie nawet sprawy, że dzieła sztuki zdobiące firmy często należą do galerii czy muzeów.

    - Zdarza się, że dzieła będące naszą własnością zdobią np.
    gabinety ministerialne - opowiada Aleksandra Sobocińska, rzecznik prasowy Muzeum Narodowego w Poznaniu. - Czasem nasze działa wiszą także w dużych instytucjach. Przed kilkoma laty naszym sponsorem był Bank WBK. Wtedy, jako nasz mecenas, miał wypożyczonych kilka dzieł. Kilkadziesiąt lat temu dzieła mistrzów ozdabiały wnętrza rządowe, Urzędu Wojewódzkiego i Miasta. Oczywiście, wszystkie depozyty są wypożyczane na podstawie specjalnych umów i są bardzo często inwentaryzowane.

    Brać w depozyt można jedynie dzieła, które nie stanowią części pokazywanej kolekcji, tylko te, które spoczywają w magazynach. Zwykle jest to malarstwo współczesne. raczej nie ma co liczyć, że uda się powiesić na ścianie Matejkę,Fałata, Kossaka, czy Chełmońskiego. Znacznie trudniej jestteż uzyskać taki depozyt osobie prywatnej. - W takim wypadku nie wypożyczamy żadnych dzieł sztuki - zapewnia Aleksandra Sobocińska z Muzeum Narodowego w Poznaniu. W poznańskich galeriach natomiast nierzadko praktykowane jest np. wypożyczenie pracy po to, żeby klient mógł ,,przymierzyć ją do ściany".

    - Oczywiście, można u nas wziąć obraz w depozyt, tylko trzeba zapłacić kaucję - opowiada Joanna Madelska, właścicielka Galerii Ego. - Bardzo często klienci zabierają prace do domu, żeby się z nią oswoić, zobaczyć, gdzie w mieszkaniu można ją najlepiej wyeksponować. Będzie z nami przez dłuższy czas więc po prostu trzeba je polubić. Zwykle wypożycza się go na tydzień. Zdarza się , że mecenasi galerii mają w depozycie kilka prac, a dekoratorzy, fotografowie zwracają się o umożliwienie wykorzystania ich w sesjach zdjęciowych. Koszty zawsze są negocjowane.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo