Menu Region

Juwenalia - dzień drugi: Świetni The Ploy, egzotyczni...

Juwenalia - dzień drugi: Świetni The Ploy, egzotyczni Gypsy.cz i Figo Fagot "w kagańcu" [RELACJA]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Głos Wielkopolski

Kamil Babacz

8Komentarzy Prześlij Drukuj
Połowa muzycznego święta studentów za nami. Dzisiaj dzień rockowy, a jutro hip-hopowy!
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
  • Drugi dzień Juwenaliów.
Pierwszy dzień festiwalu zdominowali laureaci Wielkiej Giełdy Zespołów: The Synki, Zgon, Omni Modo i Brainfreezer. Jedyną dużą gwiazdą w czwartek była Monika Brodka i jak mówią osoby, które jej koncert widziały - wypadła nie najlepiej, prawdopodobnie dlatego, że był to jej drugi koncert tego dnia. Dzisiaj zobaczymy z kolei głównie uznanych rockowych artystów: Raya Wilsona, Acid Drinkers, Flapjack, a na koniec Big Cyc, którzy do tego towarzystwa pasują głownie stażem na scenie.
Niedziela to z kolei dzień w całości hip-hopowy.

Na tle innych dni, piątkowe koncerty były właściwie pozbawione łączącego je motywu, ciężko więc się dziwić, że niemal cała uwaga skupiła się na Braciach Figo Fagot. Warto jednak nadmienić o The Ploy, którzy rozpoczęli imprezę i wypadli o wiele lepiej niż dwa kolejne zespoły. Jeżeli koniecznie chcemy posługiwać się archaicznym pojęciem "kultura studencka", to koncert zespołu The Ploy byłby najlepszym dowodem na to, że wcale nie jest z nią aż tak źle. To indie pop najwyższej próby, nienagannie wykonywany, dobrze skomponowany i zaaranżowany. Szkoda, że tak niewiele osób przysłuchiwało się ich występowi.

Grupa Gypsy.cz, zaproszona na festiwal w celu uspokojenia burzy wywołanej obecnością w programie festiwalu Braci Figo Fagot, niewątpliwie była na Stadionie AZS pewną egzotyką. Ich połączenie muzyki romskiej z hip-hopem początkowo wzbudziło w garstce widzów odrobinę konsternacji, ale uprzedzenia estetyczne szybko wyparowały wraz z przybywaniem kolejnych fal publiczności i dzięki konsekwentnym staraniom zespołu, by rozruszać publiczność. Udało im się i należą im się za to duże brawa - w trakcie koncertu studenci tańczyli w parach, skakali z rękami w górze i ewidentnie świetnie się bawili. Gypsy.cz może nie są grupą z mojej bajki, a połączenie muzyki romskiej z pseudo hip-hopem wydaje mi się dosyć karkołomne, jednak widać, że zespół na scenie świetnie się bawi - od razu wyczuli to studenci. Nie było mowy o żadnych antyromskich reakcjach - studenci szybko udowodnili, że interesuje ich przede wszystkim dobra zabawa, a nie jakiekolwiek konflikty.

W czwartek rozpoczynają się Juwenalia. Karnawałowy korowód z konfliktem o Figo Fagot w tle [PROGRAM]



Ich następcy mogą jednak wywoływać wątpliwości, czym tak naprawdę jest dobra zabawa. Bracia Figo Fagot nie sprzeciwili się organizatorom i nie wykonali m.in. utworu "Bożenka", o który usilnie dopraszała się publiczność. Wielokrotnie zresztą wyrażali swoje niezadowolenie, klnąc, że pójdą do więzienia i twierdząc, że są pierwszym w Polsce ocenzurowanym zespołem. Podsycali publikę krzycząc, że teraz zagrają "Bożenkę" i że "czują się jak pies w kagańcu przed suką".

Pytanie o to, czy zespół ma w swoich utworach treści antyromskie wolę zostawić do rozstrzygnięcia czytelnikom. Mnie osobiście bardziej drażni muzyczny poziom Braci Figo Fagot. Inteligentna parodia jakiegoś gatunku powinna umieć wykorzystywać jego konwencję i jednocześnie dawać jej nową, własną jakość artystyczną. Po prostu ciężko mi uwierzyć, że kogoś, kto słyszał Franka Kimono (a pomysł na Figo Fagot to ewidentnie popłuczyny po genialnej kreacji Piotra Fronczewskiego), może śmieszyć Figo Fagot - a przecież i to, i to parodia muzyki tanecznej. Jeśli grupa nabijając się z disco polo, pod względem wykonawstwa i kompozycji wypada gorzej od większości wykonawców nurtu, z którego się śmieje, to coś tu jest chyba nie tak. W swoim krytycyzmie jestem jednak w zdecydowanej mniejszości - tłumy pod sceną bawiły się rewelacyjnie.

W piątek zagrali jeszcze Bisz (B.O.K.), których muzyka po poprzednim zespole zabrzmiała niczym szczyt muzycznego wyrafinowania, a sam Bisz emanował klasą porządnego frontmana. Około północy zagrał także znany zespół reggae Indios Bravos, a po nim swoją mieszanką muzyki góralskiej, house'u i electro zakończył imprezę Gooral.
Reklama
8

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

klapa organizacyjna

+6 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Rafi (gość)  •

mam nadzieje, ze autor artykulu sluchal calego koncertu The Ploy, bo ja pierwsze 10 minut wystepu stalem przed zamknieta brama. Szkoda.

odpowiedzi (0)

skomentuj

no chyba nie

+11 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rzeźnix (gość)  •

Widzę, że autor tekstu to muzyk o wyrafinowanym słuchu... Ogarnij się, panie alternatwny.

odpowiedzi (0)

skomentuj

??

+12 / -15

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

E (gość)  •

Brodka wypadła nie najlepiej? Boże, z kim wy rozmawialiście?

skomentuj

brodka

+18 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kamilb (gość)  •

z organizatorami, którzy twierdzą też, że ludzie wychodzili w trakcie jej koncertu. sam się zdziwiłem, bo widziałem brodkę chyba miesiąc wcześniej i wtedy była świetna.

odpowiedzi (0)

skomentuj

.

+14 / -20

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Obiektywny (gość)  •

Kolejny pismak który chce zaszkodzić grupie Bracia F&F. No cóż: "psy szczekają, karawana idzie dalej".

skomentuj

no wiadomo

+10 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

z (gość)  •

Jacy słuchacze to tacy wykonawcy - większość dzisiejszych "studentów" jeszcze 10-15 lat temu by skończyło edukację na zawodówce więc nie ma się co dziwić że taka chała była gwiazdą wieczoru. Szczególnie ujął mnie poziom kontaktu z publiką, k* i ch* rządziło na scenie. Miłośnicy białych skarpetek do dresu zachwyceni, wreszcie ktoś mówi w ich dialekcie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

ilu panienkom...

+26 / -36

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zorro&garcia (gość)  •

...film sie urwal,i dzisiaj nie pamietaja niczego?

skomentuj

następny pustak, niczym bURKE vel burek

+23 / -37

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Eukaliptusik (gość)  •

życzę Ci gromadki niechcianych dzieci i żebyś się osrał płacąc jednej czy drugiej alimenty przez następne 18 lub więcej lat :) życzę Ci z całego serca!

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama