Lokatorzy nie chcą mieszkać w brudzie

    Lokatorzy nie chcą mieszkać w brudzie

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Lokatorzy kamienicy przy ulicy Jackowskiego 27 skarżą się na nieporządek w budynku. Choć określenie nieporządek to zbyt delikatne słowo w tym przypadku.
    Brama wejściowa jest zdewastowana. Odrzuca nieprzyjemny zapach. Ściany odrapane. Z jednej wystają kable, prawdopodobnie od oświetlenia. W jednej z trzech klatek schodowych, po których oprowadzają mnie mieszkańcy, pod moją nogą pęka deska podłogowa. Prawdopodobnie to tylko przypadek, bo klatka nie wygląda źle. Kilka lat temu była malowana.

    - To dowód na to, że wszystko robione jest tu tylko powierzchownie - wytaczają argumenty lokatorzy.
    Klatka jest czysta, bo o nią dbają. Na ostatnim piętrze napotykamy jednak "niespodziankę" - ktoś po prostu załatwił tu potrzebę fizjologiczną. Głównym "wystrojem" strychu są wiadra i miski podstawione pod miejsca, w których najbardziej przecieka dach.

    - Chciałam ubezpieczyć mieszkanie, bo wyremontowałam kuchnię, ale ubezpieczyciel twierdzi, że najpierw musi być wyremontowany dach. Chyba muszę zrezygnować z malowania mieszkania - mówi pani Ewa. Na strychu, mimo że jest zamykany, leży barłóg. Mieszkańcy ostrzegają, by w niektóre miejsca nie wchodzić, bo można wpaść do sąsiadów.

    W kolejnej klatce schodowej odór brudu i moczu czuć już od parteru. Na wyższych kondygnacjach brakuje światła. Jest za to kilkulitrowy plastikowy baniak wypełniony moczem i kolejne łoże bezdomnego.

    - Teraz nie wygląda tu źle, bo śnieg zasypał podwórka - mówią lokatorzy. - Na środku jednego z nich, przy studzience jest dziura, ale nikt nie martwi się o nasze bezpieczeństwo. Ani o estetykę budynku. Sprzątane jest rzadko i źle - argumentują. - A czynsz wzrósł już do 9,70 złotych za metr.
    Niektórzy z nich mówią otwarcie, że nie są w stanie związać końca z końcem.

    Zarządca budynku, Piotr Śruba z firmy Meritum Centrum Nieruchomości nie kryje zdziwienia tą interwencją.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Cała prawda o lokatorach

    piotr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

    Post powtórzony.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Cała prawda o lokatorach

    piotr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 9

    Problem mieszkańców nierozerwalnie związany jest z opłatami czynszu.Jeżeli w kamienicy tylko 4 lokatorów nie ma zadłużeń to skutek jest oczywisty i prosty do przewidzenia.Ponadto wieloletnich...rozwiń całość

    Problem mieszkańców nierozerwalnie związany jest z opłatami czynszu.Jeżeli w kamienicy tylko 4 lokatorów nie ma zadłużeń to skutek jest oczywisty i prosty do przewidzenia.Ponadto wieloletnich zaniedbań nie da się usunąć w 4 miesiące.A oczekiwanie dynamicznych działań przy stawce 9,70 jest po prostu śmieszne jeżeli wpływy pochodzą od 4 rodzin.Poza tym nie czarujmy się -elity tam nie mieszkają.
    Balety trwające do rana,wyrzucane oknami butelki,załatwianie się na klatkach schodowych to po prostu kultura ludzi którzy tam mieszkają.Zgromadzone pod śmietnikiem kanapy i fotele to nie śmieci to po prostu Klub towarzyski.Włamania do pustostanów-i zasiedlanie ich przez znajomych lokatorów to normalny proceder tych ludzi.Chyba nie sądzą Państwo że taki bałagan wprowadzają mieszkańcy z innych zakątków miasta,że ludzie z okolicy przynieśli tu swoje kanapy i krzesła pod śmietnik.To oczywiste że przychodzą w odwiedziny do zamieszkujących tu lokatorów i urządzają sobie tutaj swego rodzaju party.I tu zastanawiające.Niby oburzeni lokatorzy nie mają żadnych pretensji do współmieszkańców.Że nie płacą,że robią chlew,że hałasują.Oni mają pretensje do zarządcy że za rzadko sprząta po imprezach.Może powinni przysłać grafik planowanych imprez to byłoby łatwiej.
    W tej chwili sprzątanie odbywa się raz dziennie i na wszystkich kamienicach to wystarcza.Cóż taka jest kultura tych ludzi.Przecież gdyby chcieli mogliby poświęcić jedną sobotę w miesiącu i w czynie skrzyknąć się i pomalować klatki,zadbać o podwórze.Każdy normalny człowiek dba o swoje otoczenie,o swoje mieszkanie,ponosi koszty.Z tą jednak różnicą że najpierw musiał za zakup swojego mieszkania słono zapłacić, niejednokrotnie zaciągnąć kredyt który będzie spłacać przez wiele lat.
    Pewne wartości wynosi się z domu-chce się mieć ładnie trzeba dbać.Widać nie wszyscy to wiedzą.
    Co więcej nawet najemcy płacący czynsz rynkowy (20-30zł/m2)szanują majątek Wynajmującego.
    Oni nigdy nie mają problemów.To znaczy że problem jest w samych lokatorach w/w kamienicy.
    Dostali wszystko za darmo,zdewastowali przez lata,przejadali pieniądze i teraz udają że im się dzieje niesprawiedliwość.Dla porównania byli tacy którzy odkładali każdą złotówkę,niejednokrotnie nie dojadali i teraz mieszkają we własnych mieszkaniach nie mają problemów.I naprawdę nie zarabiali wielkich pieniędzy.I w tym duchu powinien powstać ten artykuł.Powinien mieć pozytywne przesłanie.
    Żeby ludziom chciało się chcieć.A nie popadali w marazm.Ci lokatorzy powinni dać też coś od siebie.
    Nie tylko żądać.Straż miejską wzywać jak balanga,a nie jak bałagan po niej.Pani redaktor powinna im uświadomić bo to zwykłe chamstwo.I jeszcze jedna sprawa.Za kawalerkę ci ludzie płacą czynsz 240zł.
    Za 2 pokojowe 430zł.Po podwyżce.Szczerze-NIE ZNAM LUDZI z takimi stawkami czynszów.To nie są stawki - to okradanie właścicieli kamienic (niejednokrotnie zakupionych na kredyt.)Bez komentarza.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo