Sport

    Próba generalna na czwórkę plus

    Próba generalna na czwórkę plus

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W jakiej formie jest Kolejorz cztery dni przed pierwszym meczem 1/16 finału Pucharu UEFA? - to pytanie najczęściej zadają sobie kibice Lecha. Próba generalna wyszła nieźle.
    Mimo trudnych warunków, niemal przez całą pierwszą połowę sypał śnieg - nasi piłkarze żwawo poruszali się po boisku. Nie można mieć też żadnych zastrzeżeń do skuteczności. Trzeba jednak od razu zaznaczyć, że w czwartek Włosi zawieszą znacznie wyżej poprzeczkę niż wczorajszy rywal lechitów.

    Trener Franciszek Smuda zapowiadał, że w pierwszej połowie meczu z Wisłą Płock wystawi taki sam skład, jaki wyjdzie na murawę w czwartkowym meczu.
    Szkoleniowiec Lecha postawi więc na Turinę w bramce i Bosackiego na środku obrony. Ten pierwszy nie mógł wczoraj sprawdzić formy, bo zawodnicy Wisły ani razu przed przerwą nie strzelili na jego bramkę! Lechici wszystkie próby ataków pierwszoligowców przerywali już daleko przed swoją bramką. Sporo swobody miała też linia pomocy poznańskiego zespołu.

    - Nasi rywale w Turcji grali pressingiem, teraz Muraś i koledzy pewnie dziwią się, że 30 metrów przed bramką nikt nie próbuje im odebrać piłki - komentował mecz Marek Pogorzelczyk, dyrektor sportowy Lecha.

    Poznaniacy mogli więc przećwiczyć różne warianty ataku pozycyjnego. Było kilka akcji, po których ręce same składały się do oklasków. Wielką ochotę do gry widać u Hernana Rengifo. Peruwiańczyk jest w niezłej dyspozycji i to nie jest żaden przypadek, że dwukrotnie wpisał się wczoraj na listę strzelców.

    "Renifer" najpierw wykorzystał dobre podanie od Stilicia i w sytuacji sam na sam z bramkarzem Wisły pewnie trafił do siatki. Drugą bramkę Rengifo strzelił po podaniu Murawskiego, który przejął piłkę po niecelnym zagraniu bramkarza do obrońcy. Dwie bramki Peruwiańczyka przedzielił gol Roberta Lewandowskiego. Była to dobitka po strzale Jakuba Wilka.

    W przerwie, choć trener Smuda dokonał aż dziesięciu zmian, Lech nadal dominował. Czwartego gola zdobył w 57. minucie Sławomir Peszko, który wykończył akcję Andersona Cueto i Luisa Henriqueza. Szkoda, że z powodu kartek "Peszkina" zabraknie w pierwszym meczu z Udinese, bo podobnie jak Rengifo imponuje skutecznością.

    Lech Poznań - Wisła Płock 4:0
    Bramki:
    Rengifo 10, 27, Lewandowski 21, Peszko 57
    Lech (I połowa): Turina - Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Đjurdjević - Lewandowski, Murawski, Injac, Štilić, Wilk (31. Bandrowski) - Rengifo
    Lech (II połowa): Kotorowski - Kikut, Tanevski, Kucharski, Henriquez - Peszko, Białożyt, Golik, Bandrowski, Cueto Handzić.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    2 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 20-24
    10 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    11 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    12 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    13 Cracovia Live 18 19 4 7 7 27-25
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 18 17 5 2 11 24-33
    16 Górnik Łęczna Live 18 15 3 6 9 18-29