W Toyocie Yaris zapalają się pasy

    W Toyocie Yaris zapalają się pasy

    Tomasz Dominiak

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Toyota Motor Poland, przedstawiciel japońskiego koncernu w Polsce, w piątek poinformował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta o zagrożeniu związanym z użytkowaniem popularnego u nas auta miejskiego - Yaris.
    Producent odkrył, że z powodu użycia nieodpowiednich materiałów w napinaczu pasa bezpieczeństwa w czasie wypadku może on ulec samozapłonowi. Na świecie do tej pory odnotowano kilka takich przypadków, żaden z nich nie wydarzył się w Europie.

    Toyota w ramach ogólnoświatowej akcji naprawi wadliwe pasy bezpieczeństwa. Usterka dotyczy aut wyprodukowanych od 13 czerwca 2005 r. do 9 kwietnia 2007 r. w Japonii (poza Europą Yaris znany jest jako Vitz lub Ractis) oraz od 7 listopada 2005 r. do 17 kwietnia 2007 r. we Francji.

    W Polsce jeździ blisko 15 tys. aut wyprodukowanych w tym czasie w europejskiej fabryce Toyoty. Kierowcy, którzy kupili feralny egzemplarz Yaris, do końca lutego otrzymają listowne wezwanie do bezpłatnej naprawy w autoryzowanym serwisie.

    Podobne wpadki zdarzają się także innym producentom aut. W 2006 r. Peugeot poinformował o poważnej usterce w modelu 307. W wyniku wady układu ABS mogło dojść do zwarcia w instalacji i pożaru samochodu. Z tego powodu do serwisów wezwano 22 tys. właścicieli modelu 307. Rocznie koncerny w Polsce przeprowadzają kilkanaście tego typu akcji.

    Niektóre są jednak czysto kosmetyczne. Pod koniec grudnia Suzuki poinformowało, że "z powodu zastosowania złego materiału do produkcji wykładziny bagażnika mogą szybko korodować styki lampki oświetlającej bagażnik".

    Niekiedy zdarza się, że do serwisu muszą trafić głównie egzemplarze wyprodukowane poza Europą. W lipcu 2008 r. Toyota musiała naprawić 63 samochody modelu Corolla, które pochodziły z fabryki koncernu w RPA. Z kolei Volkswagen w 2007 r. był zmuszony wymienić przewód w układzie dodatkowego ogrzewania 1,6 tys. modeli Jetta i Golf Variant. Auta pochodziły z fabryki w Meksyku.

    Do ujawnienia wad koncerny są zobowiązane na mocy prawa. W każdym przypadku wszelkie naprawy czy usuwanie usterek firmy wykonują na koszt własny. Dla producentów to często niezwykle drogie operacje. Przykładowo koncern Nissan wydał na akcje naprawcze w ciągu ostatnich czterech lat ponad 100 mln dolarów
    Współpraca Wojciech Taras

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czy yaris znaczy jara się?

    Frant (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

    Toyota jara się?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo