Katastrofa w eksporcie, słaby złoty idzie na ratunek

    Katastrofa w eksporcie, słaby złoty idzie na ratunek

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Polska

    Nasze firmy sprzedały w grudniu ubiegłego roku za granicą aż o 16,4 proc. mniej towarów niż rok wcześniej. Wartość polskiego eksportu wyniosła w grudniu zaledwie 6,8 mld euro, podczas gdy we wrześniu sięgała 11,1 mld euro.
    W wyniku recesji i załamania się popytu w krajach zachodnich szczególnie mocno ucierpiały branże motoryzacyjna, chemiczna, metalurgiczna i meblarska.

    Szansą dla naszych eksporterów, którzy coraz częściej muszą zwalniać pracowników, jest słabnący złoty. Zdaniem ekonomistów może on sprawić, że już za kilka miesięcy wyniki naszych eksporterów zaczną się polepszać. I to właśnie dzięki rosnącej sprzedaży za granicę nasza gospodarka będzie miała szansę w drugiej połowie roku powoli wyjść z kryzysu.

    - Dzięki słabemu złotemu polska gospodarka staje się coraz bardziej konkurencyjna. Jednak pozytywne efekty w wynikach eksportu zobaczymy dopiero w drugiej połowie roku, może nawet w IV kwartale - mówi Wojciech Matysiak, główny ekonomista BGŻ.

    Produkowane w Polsce artykuły spożywcze, meble, sprzęt AGD są teraz bardziej atrakcyjne cenowo w stosunku do zachodnich. Teraz, kiedy euro kosztuje 4,5 zł, nasze firmy za te same produkty w przeliczeniu na złotówki dostają aż 40 proc. więcej niż w lipcu. Mogą więc zaproponować zachodnim kontrahentom wyroby w niższych cenach.

    Pierwsze pozytywne sygnały już się pojawiają. Bardzo dobre wyniki odnotowała w IV kwartale opolska firma Remak wykonująca prace montażowe w sektorze energetycznym. Aż 60 proc. jej wpływów dają kontrakty zagraniczne. - Dzięki silnemu złotemu kontraktów nam przybywa, rośnie rentowność wcześniej podpisanych umów. Ostatnio zwiększyliśmy zatrudnienie z 740 do ponad 800 osób - mówi Aleksandra Kowalska, wiceprezes firmy.

    Z czasem takich przykładów będzie coraz więcej. Eksperci spodziewają się, że w czasach kryzysu zachodnie koncerny coraz częściej będą przenosić produkcję do Polski. Dotyczy to zwłaszcza tych firm, które już wcześniej wybudowały w Polsce nowoczesne fabryki, m.in. branży AGD, dostawców części dla branży motoryzacyjnej. - Teraz wiele z tych firm, poszukując oszczędności, będzie kumulować produkcję w najbardziej rentownych zakładach - mówi Wojciech Konecki z Ceced Polska, organizacji skupiającej producentów AGD.

    Przeniesienie produkcji zmywarek do Polski z zakładu w None pod Turynem planuje włoski Indesit. Firma wybudowała niedawno w Radomsku nowoczesną fabrykę. - Obecnie fabryka zatrudnia 300 osób. Docelowo może to być 1300 osób - mówi Zygmunt Łopalewski, rzecznik Indesit w Polsce.

    Nie bez znaczenia dla koncernu jest tańsza siła robocza. Średnie koszty pracy w Polsce według Eurostatu są ponad trzy razy niższe niż we Włoszech, cztery razy niż we Francji. - Ta proporcja dzięki osłabieniu złotego jeszcze bardziej się poprawiła - ocenia Jacek Wiśniewski z Reiffeisen Banku.

    Wcześniej decyzje o przeniesieniu części produkcji do nas podjęły już m.in. elektroniczne koncerny Dell i Lenowo oraz brytyjski spożywczy koncern Cadbury, który niedawno zwolnił 500 osób w Wielkiej Brytanii. Na pozytywny wpływ słabego złotego liczy branża spożywcza, zwłaszcza mleczarska, która w ubiegłym roku utraciła część odbiorców na zachodzie Europy. - Zawsze słaba waluta sprzyjała polskiemu eksportowi, ale odzyskać kontrakty, które utraciliśmy, kiedy złoty był silny, nie będzie łatwo - mówi Waldemar Broś, wiceprezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zakup walut

    max (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

    czy istnieje polski rynek walutowy-gielda,gdzie mozna dokonac zakupu wiekszej ilosci danej waluty
    prosze o informacje

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wreszcie madrze o kursach

    euro67 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 6

    Wreszcie ktos napisal madrze o kursach PLN/EU. Madrzy ludzie mowili juz dawno: nie wazne kiedy do euro ale wazna po jakim kursie! Jesli zlotowka przy wejsciu bylaby zbyt droga to katastrofa dla...rozwiń całość

    Wreszcie ktos napisal madrze o kursach PLN/EU. Madrzy ludzie mowili juz dawno: nie wazne kiedy do euro ale wazna po jakim kursie! Jesli zlotowka przy wejsciu bylaby zbyt droga to katastrofa dla polskiej gospodki bo bedzie na dlugo juz niekonkurencyjna. Jeszcze pare miesiacy temu grozil nam taki katastroficzny scenariusz. tarze to paradoksalnie kryzys nas uratowal.
    Kurs PLN/EU na poziomie 4,50-4,70 jest bardzo dobry dla polskiej gospodarki, awiectez dla spoleczenstwa (z wyjatkiem grupki cwaniaczkow myslacych ze zaoszczedza na kredytach walutowych). Natomiast biadolenie nad kosztami importu do Polski jest jakas paranoja! Kupujmy raczej polskie jesli jest tansze i rownie lub prawie rowno dobre, a kupujac importowane (Mercedesy i BMW????) nabijamy kase innym krajom i obnizamy innym bezrobocie.
    Niech zyje slabvo zlotowka - na mocnym jenie przejechali sie wlasnie Japonczycy i jecza zamùykajac fabryki, bo ich produkty sie nie sprzedaja.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    trzeba nam w Polsce szybko do euro

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

    Fakt – słaby złoty jest dobry dla naszego eksportu ale zły dla naszego importu. Na tej zasadzie zawsze można napisać wspaniały, propagandowy artykuł „jak to dobrze, że się złoty...rozwiń całość

    Fakt – słaby złoty jest dobry dla naszego eksportu ale zły dla naszego importu. Na tej zasadzie zawsze można napisać wspaniały, propagandowy artykuł „jak to dobrze, że się złoty osłabia” albo „jak to dobrze, że się złoty wzmacnia”. A prawda jest taka, że ryzyko kursowe i wahania kursu złotego, obojętnie w którą stronę, są dla polskiej gospodarki szkodliwe. Czy jest na to rada? Tak: trzeba nam w Polsce szybko do euro.

    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo