Ofiary Dantera na sprzedaż

    Ofiary Dantera na sprzedaż

    Monika Kaczyńska, Maciej Roik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Mieszkańcy poznańskiego osiedla Arkadia przy ulicy Krauthofera, którzy zapłacili za mieszkania upadłej firmie deweloperskiej Danter i do dziś nie otrzymali aktów notarialnych, nie zbliżyli się do załatwienia swojej sprawy. Podczas wczorajszego spotkania rady wierzycieli spółki, w którym brał udział także ich przedstawiciel, nie zyskali poparcia dla uchwały o sprzedaży im mieszkań z dopłatą 500 zł za metr. Za lokale wcześniej bowiem już zapłacili.
    - Pełnomocnik Pekao SA, który ma zabezpieczenie hipoteczne na naszych mieszkaniach, twierdzi, że chce odzyskać wszystkie pieniądze, jakie Danter był mu dłużny - mówi jedna z mieszkanek osiedla. - Z nami nikt nie chce rozmawiać. Przez tyle lat bank nie określił, ile mielibyśmy dopłacić. Jedynie nie przyjął naszej propozycji.

    Mieszkańcy od początku, czyli od 2003 roku, byli gotowi dopłacić po 500 zł do każdego metra kwadratowego zajmowanych mieszkań, za które wszak już wcześniej zapłacili.
    Tym bardziej że ponad dwudziestu mieszkańców os. Poziomkowego, także budowanego przez Dantera, którzy w chwili bankructwa firmy byli w analogicznej sytuacji, tak właśnie sprawę załatwiło. Tyle że w tamtym przypadku chodziło o inny bank.

    W czasie wczorajszego spotkania przedstawiciel mieszkańców żądał, by rada wierzycieli przegłosowała uchwałę o sprzedaży im zajmowanych lokali po proponowanej cenie. Pozostali członkowie rady wierzycieli odmówili, tłumacząc, że otrzymali pismo, w którym Pekao SA grozi im, że w razie głosowania za takim rozwiązaniem wystąpi przeciwko nim z powództwem cywilnym.

    Pełnomocnik banku odmówił rozmowy z dziennikarzami. Ostatecznie rada wierzycieli uchwaliła, że bank Pekao SA w ciągu tygodnia określi, za ile byłby skłonny zwolnić hipotekę mieszkań, a także, że później zostaną one przez syndyka masy upadłościowej wystawione na sprzedaż w stanie, w jakim są obecnie, a więc zamieszkałe.

    Choć kupno mieszkania z lokatorami może wydawać się kiepskim interesem, to jednak mieszkańcy obawiają się, że znajdą się chętni gotowi zapłacić więcej niż oni oferują. Wtedy faktycznie mogą stracić i pieniądze, i mieszkania.

    - Jeśli mieszkania wchodzą w skład masy upadłościowej, sprzedaje się je bez żadnych obciążeń - mówi adwokat Mariusz Paplaczyk. - Sytuacja tych ludzi, którzy za nie zapłacili, ale nie uzyskali przeniesienia własności, jest nie do pozazdroszczenia. Nowy właściciel może skutecznie uzyskać wyrok eksmisyjny i doprowadzić do jego realizacji, choć z drugiej strony cała procedura może trwać bardzo długo, zwłaszcza że na pewno części tych rodzin będzie trzeba zapewnić lokale socjalne. Może więc nie znaleźć się chętny, który wziąłby sobie na głowę taki kłopot.

    Zdaniem Mariusza Paplaczyka sprawa nie jest jeszcze przesądzona. - Cała nadzieja oszukanych mieszkańców w sądzie - zapewnia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo