Kredyt hipoteczny warto wziąć na Wyspach

    Kredyt hipoteczny warto wziąć na Wyspach

    James Charles "The Times"

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Jeśli po kredyty hipoteczne, to najlepiej do Wielkiej Brytanii. Gdy w Polsce ich oprocentowanie nie spada, a marże przekraczają 3,5 proc., to na Wyspach banki tną i jedno, i drugie.
    Ponieważ Bank Anglii piąty miesiąc z rzędu obniżył stopy procentowe, tysiące właścicieli nieruchomości przestaną wkrótce płacić jakiekolwiek odsetki od swoich kredytów. Innym oprocentowanie spadnie do 2,5 proc. Dla kredytobiorców, którzy mają pracę, dostępność kredytu nie powinna być w tym momencie problemem.

    1,5 tys. klientów, którzy w Cheltenham & Gloucester (część Lloyds Banking Group) zaciągnęli kredyt oprocentowany o 1,01 pkt poniżej stopy banku centralnego, od przyszłego miesiąca nie będzie płacić żadnych odsetek.
    Lloyds Banking Group, który jest dziś w 43 proc. własnością państwa, podał, że także obniży odsetki do zera. Ale ponieważ jego system komputerowy nie jest w stanie wykonać takiej operacji, czasowo będzie pobierał 0,001 proc., czyli osiem pensów miesięcznie od kredytobiorcy, który ma hipotekę na 100 tys. funtów. Kwota ta będzie jednak później refundowana.

    W sumie ok. 3,6 mln właścicieli nieruchomości, których kredyty są powiązane ze stopą bazową, od przyszłego miesiąca odczuje ulgę w portfelach. Klient, który pożyczył 100 tys. funtów, zaoszczędzi 40 funtów miesięcznie.

    Nationwide, największe brytyjskie towarzystwo budowlane, Skipton Building Society, Lloyds TSB, Ch&G i Halifax, wchodzący w skład Lloyds Banking Group, oraz Woolwich, będący własnością Barclays, zadeklarowały, że szybko obniżą oprocentowanie kredytów o stopie zmiennej o pół punktu procentowego. Lloyds TSB i Nationwide mają obecnie standardową stopę zmienną na poziomie zaledwie 3 proc., czyli niemal najniższą na rynku. Teraz spadnie do 2,5 proc. (co oznacza, że marża w tych instytucjach wynosi 1,5 proc.). Kredyt ma w tych instytucjach około miliona właścicieli domów.

    Klienci, którzy chcą teraz kupić nieruchomość i załapać się na niższe oprocentowanie, powinni działać szybko, bo banki zaczynają wycofywać swoje obecne oferty z rynku. Zwiększają też opłaty, by zachować marże i uniemożliwić nowym kredytobiorcom skorzystanie ze spadku kosztów pieniądza. Halifax, największy brytyjski bank hipoteczny, wycofał swoje umowy z oprocentowaniem zmiennym w ubiegłym tygodniu. Nationwide zrobił to samo w czwartek.

    Ale niższe stopy mają też swoje złe strony. Obniżka będzie kolejnym ciosem dla drobnych ciułaczy. Eksperci ostrzegają, że oprocentowanie depozytów spadnie średnio do zaledwie 0,31 proc. Przeciętne oprocentowanie wynosi obecnie 0,81 proc., a wiele banków obetnie je zapewne o pełne pół procent.

    Banki zaczęły ciąć oprocentowanie depozytów na początku tego tygodnia, jeszcze przed powszechnie oczekiwaną obniżką stóp. W ciągu zaledwie 48 godzin 34 instytucje finansowe obniżyły oprocentowanie 43 rodzajów kont oszczędnościowych średnio aż o 1,25 proc.

    Tłum. TK

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo