Będziemy stać w kolejkach do lekarzy, bo... jest kryzys

    Będziemy stać w kolejkach do lekarzy, bo... jest kryzys

    Danuta Pawlicka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Nie skrócą się kolejki do specjalistów i nie przybędzie najbardziej obleganych szpitalnych łóżek. Lecznice czeka rok wyrzeczeń i zaciskania pasa, a pacjenci muszą się liczyć nawet z obniżeniem jakości usług medycznych.
    Kończy się podpisywanie kontraktów, ale prawdziwe kłopoty w niektórych szpitalach dopiero się zaczną. Na trzęsienie ziemi zanosi się w ortopedycznym Szpitalu Klinicznym im. W. Degi w Poznaniu, któremu do zbilansowania budżetu zabraknie kilku milionów złotych.

    - Straciłem nadzieję na to, że w tym roku nie będzie gorzej. Aby uratować szpital przed stratami w wysokości 8 mln złotych, będą cięcia kadrowe - zapowiada dyrektor Witold Bieleński.


    Tylko pielęgniarki mogą spać spokojnie. Im zwolnienia nie grożą. Dotkną jednak lekarzy na oddziałach, gdzie jest największe zatrudnienie. Dostaną propozycje przejścia na kontrakty. Najbardziej jednak odczują restrukturyzację wymuszoną przez brakujące pieniądze pracownicy administracji, ale przede wszystkim cała rehabilitacja. Szpitalowi nie opłaca się rehabilitowanie ludzi uratowanych z udarów i wypadków komunikacyjnych. Kliniczna lecznica, jak dowodzi dyrektor, nie zdoła w tym roku przerzucić nadwyżek z ortopedii i dołożyć do deficytowej rehabilitacji. Wynika to z nowych zasad odpłatności za wykonane leczenie, bo przed rokiem nie obowiązywały limity na endoprotezy. Teraz wracają, a więc nie tylko wydłuży się kolejka po sztuczne stawy biodrowe, ale nie będzie też tak bardzo pożądanych dodatkowych pieniędzy.

    Z rehabilitacji niewiele pozostanie. Do minimum ograniczona zostanie hydroterapia, na pewno nie będzie takich specjalistów jak logopeda, wyłączy się urządzenia kosztowne w eksploatacji. Takie ograniczenia, czego nie kryje dyrekcja, obniżą dotychczasowy poziom tego specyficznego leczenia. Zredukowany też zostanie zespół rehabilitantów, co jeden z zatrudnionych tam lekarzy skomentował: - Idea prof. Degi sięgnie bruku.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo