Elektrownia jądrowa poza Wielkopolską?

    Elektrownia jądrowa poza Wielkopolską?

    Paweł Mikos

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W najbliższy poniedziałek marszałek województwa wielkopolskiego organizuje debatę "Energetyka atomowa w Wielkopolsce szansą na rozwój". Jednak wiele wskazuje na to, że władze województwa przegapiły szanse na to, aby elektrownia atomowa powstała w naszym regionie.
    Według raportu "Energetyka jądrowa - perspektywy rozwoju w Polsce", przygotowanego przez Polskie Towarzystwo Nukleoniczne, w Polsce powinny być wybudowane dwie elektrownie. Każda z nich musi mieć po dwa reaktory. Ich łączna moc powinna wynieść 4-5 GW. Zgodnie z prognozami raportu pod koniec lat 20. XXI wieku energetyka jądrowa będzie miała około 15-procent udziału w wytwarzanej w Polsce energii.


    Według szacunków Polskiej Grupy Energetycznej (PGE), która chce wybudować dwie elektrownie atomowe, koszt 1 MW wynosi 2,5-3 mln euro. Zatem na jedną elektrownię zostanie wydanych około 9 mld euro. A to pociągnie za sobą potężny zastrzyk finansowy dla regionu, w którym się znajdzie. Inwestycja taka daje także mnóstwo miejsc pracy, nie tylko dla wysoko wykwalifikowanej kadry, ale także na przykład dla budowlańców.

    - W zasadzie od regionu czy gminy będzie zależało ile zyska na lokalizacji elektrowni jądrowej - tłumaczy Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki. - Takiej lokalizacji może towarzyszyć swoisty pakiet offsetowy, zakładający na przykład lokalizację centrów badawczych czy też tańszy prąd dla okolicy. Wszystko zależy od tego, jak konkretna inwestycja zostanie przygotowana - dodaje.

    Niestety wiele wskazuje na to, że te pieniądze i nowe miejsca pracy przejdą Wielkopolanom koło nosa. Potencjalnie rozważa się dziewięć lokalizacji elektrowni jądrowych. Najczęściej wymieniane są Żarnowiec na Pomorzu, Klempicz w Wielkopolsce oraz bliżej jeszcze nieokreślone miejsce w północno-wschodniej Polsce. Jednak Klempicz zdaje się mieć coraz mniejsze szanse w tym wyścigu.

    Wielu ekspertów podkreśla, że Żarnowiec ma największe szanse ze względu na pozostałości po przerwanej w latach 90. budowie elektrowni atomowej. Pompy i zbiorniki wodne, które już się tam znajdują zaspokoiłyby w dużym stopniu potrzeby związane z chłodzeniem reaktora. Również potencjalny inwestor, czyli PGE oraz Donald Tusk uważają Żarnowiec za naturalne miejsce postawienia reaktorów.

    Na dodatek władze województwa pomorskiego i społeczność lokalna zaangażowały się w lobbowanie za pomysłem umiejscowienia elektrowni na Pomorzu. Jeszcze jesienią 2008 roku władze województwa pomorskiego wysłały list do premiera, w którym zapewniały o poparciu społecznym dla tego typu inwestycji w Żarnowcu. Podobne listy otrzymują od mieszkańców gminy posłowie zajmujący się energetyką.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo