Sport

    Wojciech Lalek zastąpi Mariusza Pieczonkę?

    Wojciech Lalek zastąpi Mariusza Pieczonkę?

    Mariusz Kurzajczyk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W derbach Wielkopolski nie było niespodzianki. Calisia zdobyła wszystko, co Farmutil mógł jej oddać bez straty punktu, a więc jednego seta.
    O tym, że kaliszanki łatwo nie sprzedadzą skóry wiadomo było po pierwszym secie. Wprawdzie pilanki prowadziły od początku, a na drugą przerwę techniczną schodziły prowadząc 16:10, jednakże podopieczne Mariusza Pieczonki zdołały doprowadzić do remisu 17:17. Największa w tym zasługa już tradycyjnie Anny Woźniakowskiej, ale także rozgrywającej bardzo dobry mecz Anity Chojnackiej.

    Była rezerwowa Farmutilu bardzo się starała i widać było, że chce pokazać trenerowi Jerzemu Matlakowi, na co ją naprawdę stać, gdy dostaje szansę gry.
    Aż do końca seta żadnej z drużyn nie udało się zdobyć większej przewagi. Calisia miała setbola po tym, jak żadna z pilanek nie ruszyła się do piłki odbitej przez kaliską libero, Martę Kuehn-Jarek. Na 24:24 wyrównała Agnieszka Kosmatka. Dotknięcie siatki dało 25 gospodyniom, ale do remisu doprowadziła Michela Teixeira. Ostatnie dwa punkty zdobyły przyjezdne po udanym zablokowaniu Chojnackiej oraz ataku Klaudii Kaczorowskiej.

    Druga partia była bez historii. Farmutil prowadził 8:1, a rywalkom pozwolił się zbliżyć maksimum na 3 punkty (8:11). Większość ataków gości wyprowadzana była na środku siatki a kaliszanki nie mogły sobie poradzić szczególnie z precyzyjnymi uderzeniami Aleny Hendzel, która zresztą została wybrana MVP spotkania.

    Gdy wydawało się, że już jest po meczu, Calisia poderwała się do walki w trzecim secie. Farmutil prowadził 8:4, ale miejscowe siatkarki zdobyły cztery punkty z rzędu i potem pilnowały, żeby rywalki nie odskoczyły im zbyt daleko. W końcówce decydujące okazało się wejście na zagrywkę Katarzyny Wawrzyniak, która zastąpiła Sylwię Wojcieską. Jej serwisy sprawiły podopiecznym Jerzego Matlaka zaskakująco dużo problemów. Trener Farmutilu krzyczał, zrywał się z krzesełka, ale na nic się to nie zdało. 24 punkt gospodynie zdobyły po asie Wawrzyniak, a kolejny po dotknięciu siatki.

    Podobnie wyglądała ostatnia odsłona. Przyjezdne zdobyły z początku kilkupunktową przewagę, ale roztrwoniły ją. Ba, po bloku Wojcieski na Agnieszce Bednarek. Calisia objęła nawet prowadzenie 17:16, czym wlała nadzieję w serca 1500 kibiców. Tym razem jednak końcówka należała do gości. Pilankom udało się zablokować Woźniakowską, a zwycięstwo przypieczętowała niezawodna Hendzel.

    - Chcieliśmy wygrać bez straty punktu i to się udało. Jednak na to, co dziewczyny wyrabiały w trzecim secie brakuje słów. Sami sobie stwarzamy problemy. Mam nadzieję, że kłopoty tak ważnego ośrodka siatkówki jak Kalisz są przejściowe - mówił Jerzy Matlak.
    - Być może wygrana w pierwszej partii pozwoliłaby nam na urwanie Pile punktu. Niestety w ogóle nie funkcjonował środek. Jesteśmy w takiej sytuacji, że punktów musimy szukać w każdym meczu - mówił Mariusz Pieczonka.

    Nie wiadomo, czy ich zdobywanie będzie jeszcze problemem trenera. W kuluarach plotkowano o planowanych przez władze klubu zmianach. Pieczonkę miałby zastąpić obserwujący wczorajszy mecz Wojciech Lalek, obecnie prowadzący AZS AWF Poznań.

    Calisia Kalisz - Farmutil Piła 1:3
    (25:27, 14:25, 25:21, 20:25)
    Calisia:
    Woźniakowska, Chojnacka, Sieradzan, M. Wawrzyniak, Wojcieska, Godos, Kuehn-Jarek (libero) oraz K. Wawrzyniak, Tanaka.
    Farmutil: Kaczorowska, Hendzel, Bednarek, Sadurek, Teixeira, Kosmatka, Maj (libero) oraz Kucharska, Wojtowicz, Szczygielska, Kasprów.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    2 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 20-24
    10 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    11 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    12 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    13 Cracovia Live 18 19 4 7 7 27-25
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 18 17 5 2 11 24-33
    16 Górnik Łęczna Live 18 15 3 6 9 18-29