Artyści z wyrokiem

    Artyści z wyrokiem

    Jacek Sobczyński

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Od niespełna trzech lat włoski pisarz, Roberto Saviano, nie rusza się bez osobistej eskorty ochroniarzy. Odcięty od świata żyje na walizkach, stale zmieniając miejsca zamieszkania. Co spowodowało, że mężczyzna otoczył się tak szczelnym kokonem bezpieczeństwa?
    Saviano, były dziennikarz, w 2006 roku wydał książkę "Gomorra". Opisał w niej świat neapolitańskiej mafii - kamorry, ujawnił szczegółowe działania jej praktyk, podając przy tym nazwiska najważniejszych przedstawicieli półświatka. "Gomorra" z miejsca trafiła na szczyt listy najlepiej sprzedających się książek we Włoszech. "Saviano nie tylko obnażył potwora, ale jak nikt dotąd potrafił wytłumaczyć, na czym polega jego potworność" - tak o książce wyraził się Enzo Biagi, włoski dziennikarz i krytyk literacki.

    Już w parę tygodni po premierze Saviano zorientował się, jak silną bombę udało mu się zdetonować. Zaczęło się od drobnostek - wystraszony kelner w restauracji odmówił mu obsługi, a zaprzyjaźniony piekarz któregoś dnia rozdygotanym głosem poprosił go, by więcej nie kupował u niego chleba.
    Kiedy burmistrz Neapolu, Rosa Rossa Iervolino, wręczając mu nagrodę literacką zgryźliwie podsumowała, iż "Saviano reprezentuje Neapol, który sam demaskuje", pisarz poczuł, że sprawy przybrały poważny obrót.

    Niewiele później Włochy obiegła informacja, że kamorra wydała na niego wyrok śmierci. "Nie wolno zostawić Saviano tak, jak kiedyś zostawiliśmy Falcone i Borsellino" - zaapelował we włoskiej telewizji Umberto Eco, przypominając tym samym tragiczny koniec życia dwójki sędziów, zabitych przez sycylijską mafię. Po tej odezwie władze zdecydowały się przydzielić Saviano osobistą ochronę, którą otaczany jest do dziś.

    "Salman Rushdie przestępczości zorganizowanej" - tak określił postać Roberto Saviano recenzent "New York Timesa". W tym roku mija 20 lat, od kiedy ajatollah Chomeini po przeczytaniu "Szatańskich wersetów" wydał wyrok śmierci nie tylko na autora książki, Salmana Rushdiego, ale i wszystkich, którzy przyczynili się do jej rozpowszechnienia. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 1991 roku z rąk islamskich fundamentalistów zginął japoński tłumacz książki, z kolei jego włoskiego kolegę po fachu fanatycy ciężko ranili nożem.

    W 1985 roku światło dzienne ujrzały krytykujące dyktaturę i militaryzm nagrania radzieckiej punkowej kapeli Grażdanskaja Oborona. Po tym KGB przymusowo osadziła jej lidera, Jegora Letowa w szpitalu psychiatrycznym. Ingerencję władzy w życie kulturalne kraju poczuł też zespół Lombard - za ich koncert na Białorusi organizator, Andżelikę Borys, postawiono przed prokuraturą.

    Jutro na ekrany poznańskich kin wchodzi filmowa wersja "Gomorry", której reżyser, Matteo Garrone, ponoć również znalazł się na celowniku włoskiej mafii. Czy warto było ryzykować życiem za ujawnienie prawdy o zbrodniach kamorry? "Nie jestem pewien, czy gdybym mógł cofnąć się w przeszłość, zrobiłbym to samo" - wyznał swego czasu Roberto Saviano.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo