Zużywamy mniej gazu, ale płacimy więcej

    Zużywamy mniej gazu, ale płacimy więcej

    Elżbieta Podolska, Katarzyna Fertsch

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Od zeszłego roku do większości mieszkań w Poznaniu dociera gaz wysokometanowy. Poznaniacy liczyli, że skoro nowy jest bardziej kaloryczny, to będą płacili niższe rachunki. Okazało się jednak, że jest odwrotnie. Płacą znacznie więcej. Zdarza się, że nawet dwukrotnie, niż płacili w analogicznym okresie ubiegłego roku.
    Rachunek za gaz jednego z naszych czytelników z lutego 2007 opiewał na kwotę 880 zł (przy zużyciu 941 m sześć). Natomiast ze stycznia tego roku wynosi aż 1371 zł (zużycie 752 m sześć.). W tym czasie jednak cena (netto) metra sześciennego gazu wzrosła z 0,5 zł do 1,02 zł (o ponad 100 proc.).
    Leszek Łuczak z Wielkopolskiej Spółki Gazownictwa tłumaczy, że w ostatnim roku były aż dwie podwyżki cen gazu.


    - Teraz odbieramy gaz bardziej kaloryczny i jest on rzeczywiście droższy. W sumie rachunki mogły wzrosnąć o ponad trzydzieści procent w minionym roku - przyznaje.

    - Kiedy pracownicy gazowni wymieniali dysze, tłumaczyli, że nowy gaz będzie dużo bardziej wydajny. Spodziewałem się, że w związku z tym szybciej będzie się gotowała woda i zaoszczędzę - opowiada Jan Sikorski. - Nie miałbym pretensji, gdyby rachunki były takie same. Ale obecnie płacę prawie dwa razy więcej, niż jeszcze kilka miesięcy temu!

    Wyższe rachunki płaci także Małgorzata Opalińska. Gazu używa tylko do gotowania.
    - Gaz miał być bardziej kaloryczny, a wcale nie zużywam go mniej. Może jest on rozcieńczany? - zastanawia się. Według niej, tłumaczyłoby to brak zmian w rubryce zużycia na jej rachunkach.
    - Nie jest możliwe rozcieńczanie gazu - wskazuje Mirosław Duda, ekspert z Agencji Rynku Energii. - Są ścisłe wymagania i normy. Każdy może złożyć wniosek o podanie kaloryczności gazu do zakładu, który go przesyła.

    Problem nie jest obcy mieszkańcom Szczecina i Warszawy, gdzie miejscy rzecznicy konsumentów zasypani są sprawami dotyczącymi wzrastających rachunków.

    - Na razie nie spotkałem się u nas z tym problemem, ale być może jeszcze nie wszyscy dostali w Poznaniu rachunki gazowe i odczuli podwyżkę - twierdzi Marek Janczyk, miejski rzecznik konsumentów w Poznaniu.

    Poznaniacy muszą się przyzwyczaić do wyższych rachunków za gaz. Tym bardziej, że w najbliższym czasie czeka nas kolejna podwyżka.

    - Problem podwyżek i wysokich rachunków dotyczy nie tylko gazu, ale także energii elektrycznej, wody, podatków samorządowych, jak na przykład od nieruchomości - twierdzi poznański poseł PiS, Jacek Tomczak. - Zamiast ratować banki, trzeba pomóc tym, którzy pomocy potrzebują, bo wzrasta bezrobocie, koszty utrzymania. Chcemy, by w Sejmie odbyła się debata właśnie na ten temat - mówi.

    Z kolei Krystyna Łybacka, posłanka SLD wskazuje na problem opłat stałych za przesył gazu do naszych mieszkań. - To powoduje, że nie opłaca się oszczędzać, ponieważ ponad 30 procent naszego rachunku to opłaty stałe, niezależne od naszego zużycia - mówi. - Już dwa razy zadawałam pytanie wicepremierowi Waldemarowi Pawlakowi i teraz zadam je znowu. Może trzeba by było rozwiązać tę sprawę i wyznaczyć opłaty stałe, uzależnione od wysokości zużycia.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gaz

    Jarek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    też jestem zdania że podstawą wzrostu rachunków są opłaty stałe. Dla gazu wyskometanowego są one kilkakrotnie wyższe niż dla zaazotowanego. O tym nas nie informowano prze zmianie gazu. Ponadto...rozwiń całość

    też jestem zdania że podstawą wzrostu rachunków są opłaty stałe. Dla gazu wyskometanowego są one kilkakrotnie wyższe niż dla zaazotowanego. O tym nas nie informowano prze zmianie gazu. Ponadto uważam że sprawą powinien się zająć urząd antymonopolowy, bo gaz zmieniono zgodnie z widzimisiem dostawcy. Obecnie wydobywany w Wielkopolsce gaz zaazotowany jest w kosztowny sposób przerabiany na wysokometanowy taki jak kupujemy w Rosji. Dlaczego? może nai posłowie by się tym zajeli.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo