Większość samorządowców czeka na lustrację ich przeszłości...

    Większość samorządowców czeka na lustrację ich przeszłości przez IPN

    Krzysztof M. Kaźmierczak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Instytut Pamięci Narodowej wstępnie zlustrował do tej pory zaledwie 37 samorządowców z Wielkopolski.
    Przedwczoraj informowaliśmy, że dwóch wicemarszałków województwa wielkopolskiego (Wojciech Jankowiak z PSL i Leszek Wojtasiak z PO) oraz związany z lewicą Kazimierz Pałasz, prezydent Konina byli zarejestrowani jako tajni współpracownicy organów bezpieczeństwa PRL. Bez kłopotów kontrolę swojej przeszłości przeszli natomiast m.in. prezydent Poznania Ryszard Grobelny i marszałek Marek Woźniak. Co ciekawe, lustrowani są zastępcy marszałków, ale nie ma takiego wymogu wobec zastępców prezydentów i burmistrzów.


    Biuro Lustracyjne IPN sprawdza nie tylko to, czy ktoś był agentem, ale szuka wszelkich innych dokumentów dotyczących zainteresowania osobami publicznymi przez organy bezpieczeństwa. Znaleziono tak m.in. dokumenty wskazujące na to, że u schyłku PRL, w listopadzie 1989 roku, SB chciało zwerbować na agenta obecnego prezydenta Kalisza Janusza Pęcherza (zarejestrowano go jako kandydata na TW, o czym nie mógł wiedzieć).

    Z archiwów wynika także, że kilku wielkopolskich samorządowców cieszyło się zaufaniem władz PRL. Jako "upoważniony do tajemnicy państwowej przez SB" zarejestrowany był Michał Chojara, burmistrz Pniew, a jako osoby "upoważnione do prac tajnych" zarejestrowano w SB prezydenta Leszna Tomasza Malepszego oraz burmistrzów: Henryka Kazana z Ujścia, Eugeniusza Kucnera z Szamocina i Ryszarda Sikorę z Jastrowia. Archiwiści IPN doszukali się również, że Marek Kupś, burmistrz w Trzciance przeszedł kurs oficera wojskowego kontrwywiadu.

    Jesteśmy zaledwie na początku poznawania przeszłości przedstawicieli władz województw, powiatów i gmin. IPN przeprowadził dotąd wstępną lustrację tylko części samorządowców - sprawdzono co ósmego z około 4 tys. prezydentów, burmistrzów i członków władz samorządów wojewódzkich z całego kraju.

    - To bardzo żmudne, czasochłonne procedury. A trzeba pamiętać, że równocześnie pion lustracyjny sprawdza także inne kategorie osób, podlegających lustracji - wyjaśnia przyczyny powolnego tempa lustracji Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN. Równocześnie z samorządowcami Instytut upublicznił dane o 1744 funkcjonariuszach tajnych służb PRL, 750 działaczach partyjnych i 89 osobach prześladowanych przez bezpiekę.

    W pierwszej grupie umieszczonej w internecie na stronie katalog.bip.ipn.gov.pl wśród 508 samorządowców jest tylko 37 z Wielkopolski. Reprezentują oni 32 powiaty i gminy. Oznacza to, że na sprawdzenie czeka jeszcze ok. dwie trzecie wielkopolskich burmistrzów i wszyscy wójtowie.
    Pion lustracyjny chce sprawdzić w tym roku wszystkich samorządowców. W następnej turze (prawdopodobnie najwcześniej za kilka miesięcy) zostaną opublikowane w internecie wyniki lustracji wszystkich pozostałych burmistrzów. Następnie IPN będzie sukcesywnie umieszczać w katalogu informacje o członkach zarządów powiatów i wójtach.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo