Wybuduj dom albo kup mieszkanie. Będzie taniej

    Wybuduj dom albo kup mieszkanie. Będzie taniej

    Tomasz Ł. Rożek, Henryk Sadowski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W najbliższych latach koszty nabycia domu będą spadać. Jak wyliczyli eksperci z firmy budowlanej ES Polska, w czerwcu powinniśmy zapłacić za budowę 150-metroweg0 domu wraz z działką 410 tys. zł, podczas gdy na koniec 2008 r. trzeba było wyłożyć 450 tys. zł.
    Mniej zapłacimy też za ziemię. Według szacunków ekonomistów z Banku Gospodarki Żywnościowej i Red Net Consulting działki budowlane stanieją w tym roku o 20 proc., a w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat - nawet do ponad 50 proc. Niższe ceny działek spowodują też, że mocno stanieją mieszkania, bo cena ziemi ma decydujący wpływ na cenę lokalu.

    Do połowy minionego roku zarówno ziemia, jak i mieszkania dramatycznie drożały.
    W ciągu roku (drugi kwartał 2008 r. w porównaniu z tym samym okresem 2007 r.) ceny niektórych gruntów, np. w Poznaniu wzrosły aż o 150 proc., w Gdańsku - o 133 proc., we Wrocławiu - 70 proc., a w Warszawie - 27 proc. (niewielki wzrost, bo ziemia w stolicy już wcześniej zdrożała).

    Działo się tak dlatego, że wysoka sprzedaż mieszkań nakręcała ogromny popyt na ziemię. Deweloperzy skupowali grunty, aby tworzyć zapas pod inwestycję.

    W drugiej połowie roku, a zwłaszcza jesienią sytuacja zaczęła się zmieniać. Banki z powodu globalnego kryzysu finansowego zaostrzyły politykę kredytową. Zahamowało to popyt na nowe mieszkania, bo coraz trudniej było otrzymać kredyt. Deweloperzy, chcąc znaleźć nabywców, zaczęli obniżać ceny. W ciągu ostatnich czterech miesięcy mieszkania potaniały średnio o kilkanaście procent.

    A to - jak twierdzą specjaliści - dopiero początek gwałtownych obniżek cen nieruchomości. Od 1 stycznia obowiązuje ustawa, która przewiduje automatyczne odrolnienie ziem, położonych w miastach. Oznacza to, że na rynku pojawiły się z dnia na dzień hektary działek budowlanych. Na przykład w Krakowie czy Poznaniu ziemia rolna stanowiła aż 50 proc. całej powierzchni, w Warszawie - 44 proc., a w Szczecinie nieco ponad 41 proc.

    Obecnie można na tych gruntach zacząć budować bez załatwiania męczących, wielomiesięcznych formalności związanych z odrolnieniem.

    - Wysyp nowych działek powinien w krótkim czasie spowodować spadek ich cen. Niektóre grunty są nieprawdopodobnie drogie, a wcale nie aż tak atrakcyjne. Obecnie ciężko byłoby je sprzedać po takich cenach - uważa Dariusz Winek, główny ekonomista BGŻ.

    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo