Po raz pierwszy w tym roku zima zaatakowała

    Po raz pierwszy w tym roku zima zaatakowała

    Monika Kaczyńska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Zima zaatakowała. Po raz pierwszy w tym roku słupek rtęci spadł do kilkunastu stopni poniżej zera. W Lesznie i okolicach padał gęsty śnieg. Takich opadów nie było tu od lat.
    Od samego rana trwało wielkie odśnieżanie. - Rozpoczęliśmy już o piątej rano. Na odgarnięte ze śniegu i lodu miejsca posypywany jest piasek. Dbamy przede wszystkim o bezpieczeństwo pieszych - zapewnia Joanna Nowacka, dyrektor Miejskiego Zakładu Zieleni w Lesznie.

    Na ulice miasta wyjechały również pługi. Na zlecenie miasta o zimowe utrzymanie dróg w mieście dba firma "Drogi i Ulice" Sp.
    z o.o. Powiatowy Zarząd Dróg pracę zaczął już około drugiej w nocy. W ciągu dnia pracowało już dziesięć pługów. - Odśnieżyliśmy już większość dróg, jednak sprzęt cały czas pracuje. W tej chwili wszystkie drogi są przejezdne. Posypujemy też ulice piaskiem- mówi Bernard Grześko, dyżurny zimowego utrzymania dróg.

    Także na drogach krajowych nie próżnowano. W Wielkopolsce wyjechało na nie blisko pięćdziesiąt pługów i solarek. - Najgorzej było w rejonie Nowego Tomyśla oraz Leszna. Tam pługi pracowały od 1 w nocy do 17. Wcześniej, gdy było wiadomo, że temperatura spadnie poniżej zera, wysyłaliśmy na drogi wyłącznie solarki - wyjaśnia Bartosz Roszkiewicz z poznańskiego oddziału GDDKiA.
    Osiem pługów pracowało też w nocy na autostradzie A2.

    - Solanką zroszony został cały odcinek między Nowym Tomyślem a Komornikami - wyjaśnia Renata Rychlewska, rzecznik spółki Autostrada Eksploatacja.

    Mimo to, na wielu drogach było niebezpiecznie. Wczoraj rano w Słupi, na drodze nr 5 zderzył się samochód dostawczy z osobowym. Obaj kierowcy trafili do szpitala. Nie wiadomo, kto zawinił, prawdopodobnie jednak kierowcy nie wzięli pod uwagę śliskiej jezdni.

    Mróz nie oszczędził pasażerów PKP. Wczoraj rano do Poznania z opóźnieniem przyjechało 10 pociągów. Cztery odjechały później niż przewidywał rozkład jazdy. O godz. 15.15 na przystanku Poznań Dębiec zepsuł się pociąg jadący w kierunku Leszna. Awaria była na tyle poważna, że pasażerowie musieli przesiąść się do pociągów jadących 30 i 60 minut później.

    - Kilka pociągów w kierunku Leszna miało spóźnienia po awarii rozjazdów - mówi Zbigniew Kryś, dyrektor Zakładu Przewozów Regionalnych w Poznaniu.

    Mimo to Łukasz Więcek, rzecznik Zakładu Linii Kolejowych odpowiedzialnego za stan urządzeń kolejowych, zapewnia: - My się zimy nie boimy. Jesteśmy do niej przygotowani, nawet jeśli będą większe opady śniegu i silniejsze mrozy. Nieco kłopotów przysparzają nam drogowcy, sypiąc piasek z solą na przejazdach. Mieszanka dostaje się w urządzenia elektryczne, powodując usterki.

    W środę zdaniem meteorologów IMiGW należy spodziewać się opadów śniegu i silnego wiatru. Mróz nie przekroczy 7 stopni. W piątek się ociepli. Na termometrze zobaczymy od minus jednego do plus jednego stopnia.
    Współpraca: KAD,RD,,MAW

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo