Nibylandia dla dzieci będzie na niby?

    Nibylandia dla dzieci będzie na niby?

    Elżbieta Sobańska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Nie można pokazać dzieciom czegoś pięknego, by potem im to zabrać - uważają członkowie Stowarzyszenia Pomocy "Inny Dom", które od trzech lat w ramach projektu "Nibylandia" pomaga dzieciom w trudnej sytuacji. W styczniu ta świetlica socjoterapeutyczna przy ul. Opolskiej może przestać działać.
    - W tym roku nie otrzymaliśmy dofinansowania, a bez niego nie stać nas na działalność - mówi Sławomir Kasprzyk ze stowarzyszenia "Inny świat". - Na Świerczewie miasto nie ma odpowiedniego lokalu, więc wynajmujemy go od prywatnej osoby. Miesięczny koszt działalności z czynszem to 7 tys. zł. Nie pozwolono nam wyremontować jednego z baraków, bo są przeznaczone do rozbiórki, choć od lat nic się nie tam dzieje - wskazuje.


    Nibylandia to więcej niż świetlica. Odwiedza ją ponad 20 dzieci z okolicznych baraków, dla których domem jest często ulica. W świetlicy poznają świat do tej pory obcy: bez przemocy i krzyków. Początkowo nieufni, otwierają się i udzielają w zajęciach. Uczą się języków, wybierają się na wycieczki. Mają i inne marzenia.

    Chcę iść na studia i mieć męża. Takiego dobrego. I żeby nie pił - zwierza się jedna z dziewczynek.

    W stowarzyszeniu uważają, że przez drobny formalny błąd odrzucono ich wniosek.
    - Nikt nie ocenia, czy organizacja dobrze działa - uważa Kasprzyk. - Składanych dokumentów jest tak dużo, że może wkraść się błąd.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo