Sport

    PBG Basket wygrywa trzeci raz z rzędu

    PBG Basket wygrywa trzeci raz z rzędu

    Marek Lubawiński

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Koszykarze PBG Basket Poznań w pierwszej rundzie odnieśli tylko dwa zwycięstwa. A w rundzie rewanżowej drużyna Eugeniusza Kijewskiego wygrała już trzy razy, a więc wszystkie mecze - z Energą/Czarnymi Słupsk, PGE/Turowem Zgorzelec, i wczoraj wieczorem w Arenie w derbach Wielkopolski, z Atlasem/Stalą Ostrów 90:79.
    To pasjonujące widowisko oglądało blisko dwa tysiące widzów, w tym ponad pięciuset z fanów Ostrowa. Ale mimo ich wspaniałego i żywiołowego dopingu Atlas/Stal musiał uznać wyższość PBG Basket.

    Po pierwszych trzech minutach wczorajszego spotkania prowadzili goście 8:4, bo poznaniacy grali bardzo nerwowo, a wspomniane cztery punkty zdobyli po celnych rzutach wolnych. Potem jednak Gerald Brown uspokoił grę, a kilkoma skutecznymi akcjami pod koszem rywali popisał się Bobby Brannen, w dziewiątej minucie gospodarze prowadzili 20:13.


    Natomiast po dwóch kwartach PBG Basket prowadził 45:38, przede wszystkim dzięki znakomitej grze Alexa McLean’a, który zastąpił Adama Wójcika. Kapitan reprezentacji Polski nie miał wczoraj najlepszego dnia. Zdobył tylko cztery punkty, a na dodatek opuścił boisko w 35. minucie po pięciu przewinieniach osobistych.

    W trzeciej kwarcie ostro-wianie ruszyli do zdecydowanego ataku, a ton grze nadawał w tym fragmencie spotkania Nikola Jovanowić. Serb trafiał z każdej pozycji, co wprowadziło ogromną dezorientację w szeregach poznańskiego zespołu, a także na ławce trenerskiej PBG Basket. W 25. minucie na parkiecie wśród pięciu zawodników przebywających na boisku nie było ani jednego Polaka. Dlatego też poznaniacy zostali ukarani przewinieniem technicznym i po chwili był remis 55:55.

    Gospodarze szybko się jednak pozbierali i po trójce Joela Jonesa i kolejnej dobrej akcji w 28. minucie prowadzili 64:57. Lecz podopieczni Kowalczyka znów odrobili straty. Po celnym rzucie za trzy Krzysztofa Szubargi w 29. minucie zrobiło się 64:62 dla PBG Basket. Ale w tym momencie goście się "zagotowali". Rzuty wolne miał wykonywać faulowany Vladan Jocović, ale postanowił go w tym wyręczyć Rivera. Sędziowie się zorientowali i odebrali ostrowianom piłkę.

    Niezwykłych emocji dostarczyło pięć pierwszych minut ostatniej odsłony. Przyjezdni trzykrotnie niwelowali przewagę do trzech punktów. W 35. minucie było 76:73. Ale ostatnie minuty należały do drużyny Eugeniusza Kijewskiego, a Miah Davis zdobył kosza grając tylko w... jednym bucie. Więcej takich meczów, a Arena się wypełni. W sobotę mecz w Starogardzie Gdańskim.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 19 39 12 3 4 30-22
    2 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 19 28 7 7 5 26-21
    7 Pogoń Szczecin Live 19 26 6 8 5 31-25
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 20-24
    10 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    11 Śląsk Wrocław Live 19 22 5 7 7 20-26
    12 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    13 Cracovia Live 18 19 4 7 7 27-25
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 18 17 5 2 11 24-33
    16 Górnik Łęczna Live 18 15 3 6 9 18-29