Nie chcą leczyć chorego Kacperka

    Nie chcą leczyć chorego Kacperka

    Marcin Wiśniewski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Ciężko chory Kacper Witak z podkępińskich Nosal nie będzie się miał gdzie leczyć. Przychodnia w Bralinie, w której był leczony, odmówiła jemu i całej jego rodzinie, w tym 9-letniemu Mariuszowi, drugiemu dziecku państwa Witaków, udzielania świadczeń zdrowotnych. Zastrzegła jednak, że nie dotyczy to stanów bezpośredniego zagrożenia życia.
    To efekt trwającego od kilku lat sporu pomiędzy lekarzami a rodziną dziecka.
    5-letni Kacper Witak jest ciężko chory. Ma wodogłowie, dziecięce porażenie mózgowe, padaczkę, spastykę mięśni, paraliż przełyku, nie widzi, nie chodzi i nie mówi.

    Za taki stan Kacpra rodzina obwinia lekarzy. Zarzuca im błąd w sztuce lekarskiej. Popełnić go mieli już w okresie ciąży. Swojej sprawiedliwości dochodzi na drodze sądowej. Sprawy ciągną się już od 5 lat, a rodzina chce olbrzymiego odszkodowania. Wszystkie dotychczasowe rozstrzygnięcia były korzystne dla lekarzy.

    Ostatnio Sąd Apelacyjny z Łodzi przychylił się do opinii biegłych stwierdzającej, że dziecko urodziło się z genetyczną wadą mózgu. Teraz sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Na rozstrzygnięcie przyjdzie więc jeszcze poczekać.

    Od 1 stycznia 2009 roku Kacper i jego rodzina nie będą mieli się gdzie leczyć. Przychodnia argumentuje, że rodzina Witaków poddaje lekarzy ogromnej presji psychicznej. Zespół pielęgniarek i lekarzy jest obrażany, a ich kompetencje podważane.

    - W takiej sytuacji niemożliwe jest dalsze leczenie rodzi-ny w tej palcówce - wyjaśnia lek. med. Anna Ambrozik, kierownik Zakładu Podstawowej Opieki Zdrowotnej "Medica" w Bralinie. - W tej sprawie zasięgnęliśmy opinii Komisji Etyki Lekarskiej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej, która pozytywnie zaopiniowała decyzję o odmowie udzielenia pomocy świadczeń zdrowotnych. Jednocześnie, jak stwierdza przychodnia, odmowa ta nie obejmuje stanów bezpośredniego zagrożenia życia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Współpraca dla dobra Kacpra

    tej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 5

    Z opisu medialnego sprawy wynika,że nie ma współpracy rodziny i tymi,którzy chcą pomagać Kacprowi.Nie wnikam w powody tego stanu rzeczy.Rodzina ma swoje żale,najprawdopodobniej oczekuje...rozwiń całość

    Z opisu medialnego sprawy wynika,że nie ma współpracy rodziny i tymi,którzy chcą pomagać Kacprowi.Nie wnikam w powody tego stanu rzeczy.Rodzina ma swoje żale,najprawdopodobniej oczekuje "uzdrowienia za duże pieniądze" na tzw.zachodzie,gdzie w sławnych klinikach "potrafią,bo chcą".No cóż,ma prawo tak myśleć.Nasza medycyna chce też się wywiązać jak najlepiej,ale też to tylko ludzie i dobre słowo też się im należy.Muszą tego dobra dla Kacpra chcieć szczerze"obie,wysoko układające się strony".Jeżeli tego nie będzie to guzik wyjdzie.Ot taki nasz polski klimacik.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo