"Hiszpanka" jak "Iliada" Homera. Trwają zdjęcia w Teatrze...

    "Hiszpanka" jak "Iliada" Homera. Trwają zdjęcia w Teatrze Polskim [GALERIA]

    Kamil Babacz

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    "Hiszpanka" jak "Iliada" Homera. Trwają zdjęcia w Teatrze Polskim [GALERIA]
    1/41
    przejdź do galerii

    ©Fot. Grzegorz Dembiński

    Po zdjęciach na Starym Rynku w Poznaniu ekipa kręcąca film "Hiszpanka" przeniosła się do Teatru Polskiego, gdzie już w poniedziałek kręcono sceny zbiorowe z udziałem ponad 200 aktorów i statystów. W głównych rolach wystąpili Sandra Korzeniak (gra aktorkę Malicką) oraz grający zazdrosnego o nią pilota Wiktora Pniewskiego, Tomasz Kowalski.
    Zdjęcia realizowano zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz Teatru Polskiego. Wokół teatru ponownie pojawiły się zabytkowe samochody, panowie w wysokich cylindrach, panie w wielkich kapeluszach oraz aktorzy w strojach wojskowych. Stanął także stary drogowskaz z niemieckimi nazwami ulic oraz słup z plakatami reklamującymi spektakle teatralne z 1918 roku, a klosze latarni przybrudzono specjalnym sprayem.


    - Kręcimy oczywiście Poznań - to jest Teatr Polski, więc w filmie też będzie Teatrem Polskim - zapewniał reżyser filmu, Łukasz Barczyk. - Kręcimy kilka rzeczy: część akcji dzieje się po prostu w teatrze. Nagraliśmy dziś fragmenty spektaklu, który tam się odbywa i trochę tego, co dzieje się za sceną, gdzie pojawiają się główni bohaterowie.

    Otoczenie Teatru Polskiego w 1918 roku wyglądało oczywiście nieco inaczej. Filmowcy odtworzą budynek, który znajdował się w sąsiedztwie teatru.

    - Przed Prezydium Policji odbyła się bitwa, w której zginął Franciszek Ratajczak. Tego budynku już tu nie ma, ale my go odtworzymy. On było dosyć silnie połączony przestrzennie z tym teatrem, myślę, że z okien prezydium było go widać. Kręcimy więc tutaj trochę ujęć, które potem technologicznie zostaną połączone ze stworzonym przez nas prezydium - mówił Barczyk.

    Psikusa scenografom spłatała pogoda. W ubiegłym tygodniu Poznań był cały biały od śniegu, obecnie na ulicach nie ma go już wcale. Reżyser uznał jednak, że przed Teatrem Polskim chce mieć śnieg, mimo że… w 1918 roku go nie było. Biały puch dostarczono więc na plan i rozsypano przed budynkiem.

    - Zanim było wiadomo, że podczas powstania śniegu nie było, to przedtem bardzo długo nie było wiadomo, czy na pewno go nie było - śmieje się reżyser. - Jednak kręcimy film i śnieg wydaje nam się potrzebny. Ten temat dosyć szybko przestał mi spędzać śnieg z powiek. Stwierdziłem, że oglądanie polskiej zimy w wersji kompletna plucha, smutno, nie ma liści na drzewach i chce nam się płakać może nie jest koniecznie tym, czego byśmy chcieli.

    Łukasz Barczyk nie pierwszy raz podkreśla, że nie interesuje go realizacja dokumentu czy filmu bardzo wiernego faktom historycznym. Wydarzenia Powstania Wielkopolskiego traktowane są dość luźno jako kanwa wydarzeń filmu, w których ważną rolę grają jasnowidze i spirytyści. Jedni próbują przeszkodzić Ignacemu Paderewskiemu w dotarciu do Poznania, inni starają się mu to umożliwić.

    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      :)

      a. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 173 / 165

      "nie ma drzew na liściach" - co?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo