Przedwczesne plotki o upadku Warszawy

    Przedwczesne plotki o upadku Warszawy

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Z Markiem Bańczykiem, o najnowszym rankingu metropolii, rozmawia Tomasz Cylka
    Przygotowaliście pierwszy w Polsce ranking metropolii. Jak się za niego zabraliście?
    Ranking METROX 2008 objął 18 obszarów metropolitalnych wokół tych miast. Dwa zespoły policentryczne, wokół Gdańska - Trójmiasto oraz wokół Katowic - Silesia, potraktowano, także w nazewnictwie, jako samodzielne jednostki badawcze zamiast swoich miast głównych. Można zgłaszać uzasadnione wątpliwości, co do celowości porównywania słonia w postaci Warszawy z jakimkolwiek innym polskim miastem, czy też pozostałych słoniątek, jak Kraków czy Poznań, z mrówkami w rodzaju Gorzowa Wielkopolskiego, Kielc czy Opola. Celem rankingu otwarcia jest ustalenie wstępnej hierarchii.

    Kto zatem czerpie korzyści z metropolii?
    Mieszkańców decydujących o rozwoju danego obszaru nazwać można klasą kreatywną. Są to menedżerowie, artyści, prawnicy, dizajnerzy, architekci, inżynierowie, naukowcy, ludzie mediów i reklamy. Zbadaliśmy decyzje lokalizacyjne firm decydujących o krwiobiegu gospodarki. One wskazują również na decyzje lokalizacyjne klientów tych firm. Obie te grupy zaś zapewniają wysokopłatne miejsca pracy. Zbadaliśmy siłę i nowoczesność gospodarek w polskich obszarach metropolitalnych. To podstawy dobrobytu firm, mieszkańców, samorządów. Technologia, talent i tolerancja składają się z kolei na trzeci ważny wymiar atrakcyjności miasta - jakość życia oraz wielość i wielowymiarowość życiowych opcji. Tylko wtedy, kiedy wszystkie trzy obszary funkcjonują znakomicie, udaje się stworzyć dynamiczny, innowacyjny, kreatywny klimat miasta, obietnicę dobrobytu miasta i wzrostu jego wartości dla ostatecznych beneficjentów, czyli mieszkańców.

    Poznań zajął 3. miejsce w przygotowanym przez Was rankingu metropolitalnym. Jakie wnioski płyną z Waszego zestawienia?
    Widać wyraźnie, że jest ogromna różnica między takimi miastami, jak na przykład Kraków, Poznań lub Wrocław, a dajmy na to Bydgoszczą czy Zieloną Górą. Jeśli ktoś w naszym rankingu zdobył wynik na miarę Krakowa czy Poznania, to chce osiągnąć taki wynik, jaki ma Warszawa. Przykładem może być hiszpańskie Bilbao, które było niemal wioską rybacką, a dzięki jednej dość przypadkowej decyzji fundacji Guggenheimów o lokalizacji muzeum, znacznie się rozwinęło.

    Do tej pory najpopularniejszym rankingiem samorządowym było zestawienie "Rzeczpospolitej", gdzie od dwóch lat Poznań wygrywa w kategorii miast. Jaką metodologię przyjęliście przy tym zestawieniu?
    Większość rankingów wyciąga różne szczegóły. Liczą się na przykład inwestycje, dochody budżetu i autorzy wyciągają z tego średnią ocenę. My stawiamy z kolei na siłę mechanizmu, który z tych elementów powstaje. Braliśmy pod uwagę trzy parametry. Pierwszym był profil nowoczesności gospodarki. Drugim - sfera jakości i rozmachu życia wmieście, gdzie na przykład braliśmy pod uwagę, w jaki sposób mieszkańcy spędzają czas wolny. Parametr trzeci, dla nas najważniejszy, to sfera połączeń sieciowych. Ważne było dla nas, jak szybko i sprawnie miasto wymienia się z innymi ośrodkami procesami biznesowymi, kulturalnymi, ludźmi i kapitałem.
    Dzięki tej metodzie widać, jak wielka jest różnica między Warszawą a pozostałymi miastami.

    Czyli do Warszawy nie mamy co się równać?
    Jeśli ktoś chce zrobić w Polsce coś spektakularnego, to w większości przypadków bierze pod uwagę Warszawę. My udowodniliśmy na przykład, że skoncentrowanie polskiego rynku nieruchomości biurowych, to w 75 procentach przypada na Warszawę. Dlatego to właśnie stolica przyciąga więcej turystów niż słynny Kraków. Nasze zestawienie, jak zadanie inne pokazało także, w jak wielkim stopniu Polacy migrują do Warszawy z innych dużych miast, choć układ komunikacyjny jest gorszy niż w naszym Poznaniu, a średnie zarobki niższe niż na Śląsku. Dlatego uważam, że nasz ranking lepiej tłumaczy to, co się dzieje, niż prosta analiza zasobów i wyciąganie średniej. Co pewien czas słyszymy rozmaite bombastyczne doniesienia o tym, jak Warszawa traci pozycję, a inne miasta już ją dogoniły. Są one formułowane najczęściej albo dla uśpienia, albo dla dowartościowania innych miast polskich. Pogłoski o upadku Warszawy w hierarchii metropolii polskich są przesadzone, bo jedynie Warszawa jest metropolią w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Inne miasta, szczególnie Kraków, Poznań i Wrocław wchodzą w proces stawania się metropoliami. Dystans jednak jest wciąż spory.

    O metropoliach jest teraz głośno z racji przygotowywanej przez rząd ustawy metropolitalnej, na której na razie nie ma Poznania, a jest tylko Warszawa i Śląsk. To 3. miejsce może Poznaniowi pomóc?
    W uwzględnieniu metropolii można wziąć pod uwagę kilka wariantów. Pozycja Warszawy nie podlega żadnej dyskusji. Do tego dokładamy trzy, cztery miasta, wśród których Poznań na pewno się znajduje. Drugie rozwiązanie to na przykład Warszawa oraz jeden silny ośrodek, a dopiero za nimi dwa, trzy miasta trochę niżej. Ten model przypomina nieco Hiszpanię z Barceloną i Madrytem. Przygotowywana ustawa zacznie obowiązywać najwcześniej w 2010 roku. Metropolia powinna się odznaczać doskonałością usług, instytucji i wyposażenia, potencjałem innowacyjnym oraz wyjątkowością i specyfiką miejsca. Przyjęta obecnie roboczo lista 12 metropolii budzi kontrowersje. Unia Metropolii Polskich odwołuje się do progu 500 tysięcy mieszkańców, ale odnosi go do łącznej liczby ludności miasta i sąsiadującej z nim strefy podmiejskiej.

    Marek Bańczyk, ekonomista, absolwent AE w Poznaniu, członek Konsorcjum Metropolia Poznań. Jeden z autorów rankingu metropolii.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo