Dziecko kontra kolej - ponad 100 tysięcy odszkodowania za...

    Dziecko kontra kolej - ponad 100 tysięcy odszkodowania za śmierć na przejeździe

    Krzysztof M. Kaźmierczak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Sąd wydał wyrok w sprawie procesu wytoczonego spółkom kolejowym w imieniu dziecka ofiary wypadku na przejeździe kolejowym. Uznał winę PKP Polskie Linie Kolejowe i PKP Cargo i przyznał dziecku 108 tysięcy odszkodowania plus odsetki.
    Przeciwko spółkom PKP Polskie Linie Kolejowe i PKP Cargo wystąpiła matka 8-letniej Wiktorii. W imieniu dziecka zażądała dla niego 210 tys. złotych zadośćuczynienia za stratę ojca. Dziewczynka nigdy go nie poznała, urodziła się bowiem już po jego tragicznej śmierci.

    Sąd stwierdził, że kierowca - ojciec dziewczynki - miał pewien udział w tym wypadku (ocenił go na 10 proc.) i z tego powodu zmniejszył wysokość zadośćuczynienia.


    Ojciec Wiktorii zginął w października 2003 roku na przejeździe w Nowym Dworze (gm. Zbąszyń). Jego rogatki były nieczynne, nie działała sygnalizacja świetlna, a przed wjazdem na tor nie ustawiono znaku nakazu zatrzymania. Na dodatek maszynista pociągu relacji Kijów-Berlin nie zastosował się do ograniczenia prędkości przed przejazdem i wjechał na niego z szybkością 70 km/h chociaż nie powinien przekroczyć prędkości 20 km/h.

    Maszynistę i kolejarzy odpowiedzialnych za nieoznaczenie przejazdu prawomocnie uznano winnymi za spowodowanie wypadku dopiero w 2009 roku.

    Matka Wiktorii wychowuje ją samotnie, jest w trudnej sytuacji materialnej. Podjęte przed złożeniem pozwu próby ugody z koleją nie przyniosły rezultatów. Dziewczynka wie, co stało się z ojcem, odwiedza z matką jego grób.

    - Córka ciągle pyta o ojca. Czasami przychodzi ze szkoły rozżalona, gdy są imprezy na dzień ojca to ja muszę go jej zastępować - mówiła przez sądem matka Wiktorii.

    Podczas procesu pełnomocnicy pozwanych próbowali udowodnić, że ofiara wypadku jest także odpowiedzialna za jego spowodowanie. Powołani przez sąd biegli stwierdzili jednak, że ojciec dziewczynki zachował ostrożność wjeżdżając na przejazd kolejowy i nie miał możliwości uniknięcia zderzenia z lokomotywą. Próbowano także kwestionować więź emocjonalną dziecka z ojcem a nawet zwracano uwagę na to, że matka Wiktorii nie miała ślubu z jej ojcem (był on dopiero planowany).

    POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ: GLOSWIELKOPOLSKI.PL




    Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano






    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo