Poznań: Niskopodłogowe tramwaje i autobusy nie zawsze...

    Poznań: Niskopodłogowe tramwaje i autobusy nie zawsze przyjazne [ZDJĘCIA]

    Katarzyna Fertsch

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Pan Jerzy musi się trzymać tramwaju lub latarni. W przeciwnym razie straci równowagę i upadnie
    1/8
    przejdź do galerii

    Pan Jerzy musi się trzymać tramwaju lub latarni. W przeciwnym razie straci równowagę i upadnie ©Waldemar Wylegalski

    - Komunikacja miejska jest dla pasażerów, czy pasażerowie dla komunikacji? - pyta niepełnosprawny pan Jerzy. I zabiera nas na przejażdżkę, by udowodnić, że niskopodłogowe tramwaje i autobusy nie zawsze są przyjazne inwalidom. Z niską podłogą zawsze musi iść w parze człowiek.
    Spotykamy się na rondzie Rataje, gdzie nie trudno "złapać" niskopodłogowy tramwaj. Pan Jerzy choruje na biodro. I to poważnie. Jedną rękę ma zajętą: trzyma w niej kulę. Drugą musi mieć wolną, bo co chwilę czegoś się chwyta, by złapać równowagę. Jeśli tego nie zrobi, upadnie.

    - I tak od 16 lat. Ale nie dałem się zamknąć w domu, tym bardziej, że ortopeda zaleca mi dużo ruchu - opowiada. - Ale nie lubię spacerów. Dlatego wyszukuję sobie celów i ruszam. Dzisiaj pojadę na przykład po śrubki na Kościelną.

    Jako częsty pasażer, spotyka się z różnymi sytuacjami. Przeważnie może liczyć na zrozumienie. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy wejście do tramwaju jest dla niego zbyt dużym wyzwaniem. Dlaczego?

    Obserwujemy, jak na przystanek podjeżdża Tramino. Pan Jerzy podchodzi do przednich drzwi. Bo tylko przez nie jest w stanie wejść do pojazdu. Stuka w szybę i pokazuje motorniczemu, że ma laskę. Sam nie może nacisnąć przycisku otwierającego drzwi. Bo gdy przestanie się trzymać tramwaju i złapie za drzwi, po ich otwarciu dosłownie wpadnie do środka. Ale motorniczy nie reaguje. Inne drzwi się zamykają i... tramwaj rusza, a pan Jerzy z trudem łapie się pobliskiej latarni, by utrzymać pion.

    - Bywa, że motorniczy pokazuje mi przycisk. A ja zwyczajnie nie mogę sobie poradzić - opowiada. - Każdy z nich ma w kabinie przycisk do otwierania drzwi. Czy to taki problem go nacisnąć?

    W środku problemów nie ma. Pierwsze miejsca (te dla inwalidów), jeśli nie są wolne, to zawsze zwalniają się po jego wejściu. Ale kolejne schody pojawiają się podczas opuszczania pojazdu. Pan Jerzy potrzebuje kilku sekund, żeby stabilnie stanąć na ziemi. W tym czasie trzyma się tramwaju. Na naszych oczach "oberwał" drzwiami dwukrotnie. Ale przyzwyczajony do tego, dał sobie radę. A wystarczyłoby wyłączyć automat i zamknąć drzwi w tradycyjny sposób, już po jego wyjściu. Trzeba tylko chcieć.

    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (12)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      trzeba jeździć a nie dumać

      kierowca bombowca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 51 / 46

      1. przyciski otwierania są na drzwiach (zewnątrz), więc nie ma problemu z ich użyciem, zwłaszcza że na zewnątrz nie ma uchwytów,
      2. dla osób niepełnosprawnych i matek z wózkami oraz osób na...rozwiń całość

      1. przyciski otwierania są na drzwiach (zewnątrz), więc nie ma problemu z ich użyciem, zwłaszcza że na zewnątrz nie ma uchwytów,
      2. dla osób niepełnosprawnych i matek z wózkami oraz osób na wózkach są zawsze drzwi z niebieskimi przyciskami (zawsze drugie od przodu autobusu i tramwaju). Drzwi otwarte przy ich pomocy zamykają się dopiero po włączeniu blokady przez motorniczego - do jedyne drzwi otwarte do skutku.

      Jak zwykle pisanie dla wierszówki i ... bez sensu, a co najmniej bez rozeznania problemu.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pani Fertsch - ostoja niekompetencji

      Zdzichu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 62 / 53

      Jak zawsze wypowiada się z pozycji wielkiego znawcy, eksperta spraw wszelakich. Dziś zadziwia nas wiedzą na temat prowadzenia tramwaju. W nowych pojazdach jest specjalny przycisk dla...rozwiń całość

      Jak zawsze wypowiada się z pozycji wielkiego znawcy, eksperta spraw wszelakich. Dziś zadziwia nas wiedzą na temat prowadzenia tramwaju. W nowych pojazdach jest specjalny przycisk dla niepełnosprawnych, a motorniczy nie zawsze widzi każdego pasażera.
      Co więcej, jak ktoś napisał - mamy bardzo dobry niskopodłogowy tabor, w Łodzi czy Krakowie naprawdę ciężko na niski tramwaj trafić, ale wielu nadal źle, zaraz będą się domagać ruchomych chodników.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ?? jak zwykle kaczka dziennikarska

      Motorniczy Solarisa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 69 / 50

      "A wystarczyłoby wyłączyć automat i zamknąć drzwi w tradycyjny sposób, już po jego wyjściu. Trzeba tylko chcieć. " upss a w jaki sposób to zrobić w solarisie.. czekam na instrukcję..

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dljkghdfjh

      lkdfjhdfljkg (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 54 / 52

      Trzeba może było... w ogóle tych nowych tramwajów nie kupować. Nie byłoby problemu (jak w innych miastach).
      Dać cholera palec...
      Jak już wszystkie tramwaje będą niskopodłogowe, to tym razem pan...rozwiń całość

      Trzeba może było... w ogóle tych nowych tramwajów nie kupować. Nie byłoby problemu (jak w innych miastach).
      Dać cholera palec...
      Jak już wszystkie tramwaje będą niskopodłogowe, to tym razem pan np. Kazio pójdzie ze skargą do gazety, że mu w Poznaniu ruchomych chodników albo metra brakuje...

      Ciekawe jak sobie pan Jurek radził w starszych tramwajach...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Autor posługuje się jakimś slangiem

      Marek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 57 / 41

      Choruje na biodro - ma chore biordro. "Dlatego wyszukuję sobie celów i ruszam" - wyszukuję (sobie) cel i ruszam. Rozumiem chęć zachowania emocjonalnego podejścia do problemu, ale osobę piszącą dla...rozwiń całość

      Choruje na biodro - ma chore biordro. "Dlatego wyszukuję sobie celów i ruszam" - wyszukuję (sobie) cel i ruszam. Rozumiem chęć zachowania emocjonalnego podejścia do problemu, ale osobę piszącą dla gazety obowiązują zasady polszczyzny.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jackx

      Niebieski przycisk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 60 / 49

      W części pojazdów (w tym Tramino) oprócz zwykłych przycisków na niektórych drzwiach są niebieskie przyciski otwierające drzwi z ikonkami osoby o kulach, wózka inwalidzkiego i wózka dziecięcego -...rozwiń całość

      W części pojazdów (w tym Tramino) oprócz zwykłych przycisków na niektórych drzwiach są niebieskie przyciski otwierające drzwi z ikonkami osoby o kulach, wózka inwalidzkiego i wózka dziecięcego - zapobiegają szybkiemu zamykaniu drzwi. Może wystarczy zrobić odpowiednią akcję informacyjną.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ja bym takiemu

      Stundetka napływowa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 63 / 54

      miejsca nie zrobiła i zwyzywałabym od pijaka a jakbym była motornicza to na złosc bym zamkneła drzwi i zadzwoniła do nadzoru ruchu ze kloszard demoluje tramwaj

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ale brednie

      Szczepan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 67 / 55

      Rozumiem problem tego faceta i mu współczuję, ale jednocześnie jego wymagania uważam za wygórowane czy wręcz całkowicie irracjonalne. Drzwi są automatyczne aby usprawnić pracę. Często widuję jak...rozwiń całość

      Rozumiem problem tego faceta i mu współczuję, ale jednocześnie jego wymagania uważam za wygórowane czy wręcz całkowicie irracjonalne. Drzwi są automatyczne aby usprawnić pracę. Często widuję jak kierowca wysiada i pomaga ludziom na wózku, w tym rozkłada specjalną pochylnię. Poza tym ciężko wymagać żeby motorniczy reagował na pukanie każdego gościa z kulą, skoro widać że ma rękę wolną i przycisk przed sobą. I tak przez remonty są spore opóźnienia, a pozostałych, powiedzmy 200 pasażerów spieszy się do pracy czy domu.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pasażerowie MPK

      pyra (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 54 / 57

      Jak poinformowała prasa ZTM dysponuje kwotą 500tys.zł jaką zamierza przeznaczyć na durne badania.Proponuję wykorzystać ją na naukę myślenia pracowników MPK zajmujących się obsługą pasażerów.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Egoista

      Lolek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 79 / 52

      Dawno nie czytałem podobnych bzdur... Współczuję mu ale jeżdzić po śrubki tylko po to by się ruszać? Ruszać się może w wielu miejscach gdzie nie będzie miał problemów z wsiadaniem i wysiadaniem. W...rozwiń całość

      Dawno nie czytałem podobnych bzdur... Współczuję mu ale jeżdzić po śrubki tylko po to by się ruszać? Ruszać się może w wielu miejscach gdzie nie będzie miał problemów z wsiadaniem i wysiadaniem. W PRLu komunikacja była wysokopodłogowa i życie istniało... Jeżeliby przyjąć tok myślenia tego pana to należałoby zmienić ustrój bo wielu ludzi ma problemy i kłopoty z egzystencją...zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      j.w

      czytaciel (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 56 / 66

      Całkowite nie zrozumienie poruszanego problemu.Czytanie ze zrozumienim okazuje się potrzebną nauką.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Egoista

      Lolek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 65 / 49

      Problem jest całkowicie czytelny i zrozumiały. Panie Czytaciel: nikt, nigdy i nigdzie wszystkim nie dogodził! Zawsze się znajdzie ktoś komu coś nie będzie pasować. Ale takie jest życie... A gdyby...rozwiń całość

      Problem jest całkowicie czytelny i zrozumiały. Panie Czytaciel: nikt, nigdy i nigdzie wszystkim nie dogodził! Zawsze się znajdzie ktoś komu coś nie będzie pasować. Ale takie jest życie... A gdyby ten pan nie mógł wejść do taksówki czy do metra, też byłoby warto pisać?zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo