Wyjść ze skóry wielbłąda

    Wyjść ze skóry wielbłąda

    Agnieszka Świderska, dziennikarka oddział Piła

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Sądy kapturowe - tak pogardliwie określano przez lata sądy lekarskie, choć porównanie to nie było wcale trafne. Z sądami lekarskimi miało tylko jeden wspólny mianownik - oba działały w tajemnicy.
    O ile jednak w sądzie kapturowym oskarżony nie miał prawa do obrony, to w sądach lekarskich stroną do tej pory dyskryminowaną był pacjent, którego przed lekarską Temidą reprezentował rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Rzecznik jednak rzecznikowi nierówny i zdarzały się sytuacje, w których ten zapominał, że przed sądem ma pełnić rolę prokuratora, a nie adwokata lekarza.


    Dlatego zaufanie do tej instytucji, która swoje wyroki ferowała za zamkniętymi drzwiami, nie było zbyt duże.
    W końcu kruk krukowi oka nie wykole, więc jak jeden lekarz może zaszkodzić drugiemu lekarzowi? Narodowa teoria spisku, w którym wszyscy są przeciwko wszystkim, dopełniała reszty tego obrazu. I mogłoby tak być aż do końca świata, gdyby sami lekarze orzekający w takich sądach nie doszli do wniosku, że najlepszym dowodem ich wiarygodności będzie sam pacjent, którego wpuszczą do sali sądowej. Tyle że do prawdziwej równowagi sił w tej sali brakuje jeszcze jednego.

    Teraz to pacjent musi udowodnić, że nie jest wielbłądem, że sam się nie rozkroił w jakieś niedzielne, nudne popołudnie i dla poprawy humoru nie zaszył sobie w brzuchu nożyczek. Co gorsza, ten pacjent może to udowodnić jedynie na podstawie dokumentacji sporządzonej przez tego, w którego interesie jest to, żeby pacjent jednak wielbłądem się okazał. Do tego, żeby sądy lekarskie nie kojarzyły się pacjentom z sennymi koszmarami, oprócz otwarcia drzwi do sali rozpraw potrzeba jeszcze rozłożenia po równo na obie strony ciężaru dowodzenia. Wtedy już nikt nie pomyli pacjenta z wielbłądem.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo