Kupuj krowo!

    Kupuj krowo!

    Leszek Waligóra zastępca redaktora naczelnego

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Kupuj! Masz kupić, nie musisz jeść! Masz kupić i wrócić po dokładkę. Masz kupić, a co z tym, co kupisz zrobisz - to Twój problem. Jak wyrzucisz - też zapłacisz.
    Kupuj konsumencie! Kupuj krowo! Dojna krowo...
    Czy tak powinny zaczynać się reklamy niektórych produktów? Przynajmniej byłyby prawdziwe...

    Niestety, ani tak się nie zaczynają, ani nikt nie dba, żebyśmy mieli poczucie, że krowami nie jesteśmy. W sprawie skażonego mięsa, które dotarło do Polski, konsument jest na ostatnim miejscu. Owszem: inspektorzy ścigają producentów, którzy takie mięso przetworzyli. Szukają produktów z niego na sklepowych półkach. Ale bezradnie rozkładają ręce, bo "część produktów już została kupiona".

    Ale nikt nie chce powiedzieć nam, szarym zjadaczom irlandzkiego boczku, czyich produktów się wystrzegać. Imię firm, które go nam sprzedały jest święte, przecież może im to zepsuć markę. Producent jest pod ochroną, sklep też. My? My mamy kupić, zjeść i wierzyć, że nie zaszkodzi. A jeśli boję się, że boczek, który kupiłem pod jajecznicę, jest skażony to... mogę go wyrzucić. I kupić następny. Interes się kręci. A mi kręci się żołądek.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo